Czy opisuje się stan mebli w wynajmowanym lokalu ?
Chcę wynająć umeblowane mieszkanie. Wiem, że podczas używania sprzęt może ulec zniszczeniu. W jaki sposób powinnam się zabezpieczyć przed nadmiernym zużyciem mebli. Czy należy dokładnie opisać ich stan w momencie przekazywania mebli najemcy?

Tak. Aby uniknąć konfliktu przy odbiorze od najemcy mieszkania będącego przedmiotem najmu, wynajmujący powinien zabezpieczyć swoje ewentualne roszczenia w przyszłości z tego tytułu już w momencie zawierania umowy. W umowie albo w dołączonym do niej protokole przekazania mieszkania należy w sposób szczegółowy opisać stan mieszkania oraz mebli, które znajdują się w nim, a najemca będzie z nich korzystał.
Jeżeli są to sprzęty fabrycznie nowe, których do tej pory nikt nie używał, to wówczas należy to zaznaczyć. Opisując stan mebli, które były już używane, należy w protokole potwierdzić stopień zużycia i wskazać wszelkie usterki, które w nich występują. Gdy w mieszkaniu pozostanie sprzęt gospodarstwa domowego np. lodówka, zmywarka do naczyń, ekspres do kawy itd., to przy przekazywaniu lokalu należy sprawdzić, czy działają i zaznaczyć to w protokole.
Dokładne wyszczególnienie wad leży w interesie zarówno wynajmującego, jak i najemcy, a taki protokół będzie stanowił podstawę rozliczeń przy dochodzeniu roszczeń za zniszczenia spowodowane przez najemcę. Dlatego powinien zostać podpisany przez obie strony umowy.

Podstawa prawna
Art. 659 – 660 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 164 z późn. zm.).

Czy wynajmujący potrąca z kaucji ? Czy w sądzie trzeba przedstawić dowody ? Czy wynajmujący dokonuje drobnych napraw ? Czy najemca może odmówić zapłaty? Czy najemca odpowiada za doniczki z kwiatami, które spadły na ulicę ?

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 22.06.2010 (119) – str. B11

Jak dochodzić roszczeń za zniszczenie przedmiotu najmu

Okres wakacji to dla inspektorów kontroli skarbowej czas wzmożonej pracy. Urzędnicy już od 15 czerwca prowadzą i planują kolejne akcje kontrolne punktów handlowych, usługowych, gastronomicznych oraz rozrywkowych w miejscowościach turystycznych. Działalność sezonowa przestanie być atrakcyjna dla fiskusa z końcem sezonu, czyli na początku września – wynika z sondy „DGP” przeprowadzonej w urzędach kontroli skarbowej (UKS).

Mariola Grabowska z UKS w Łodzi wskazuje, że inspektorzy pojawią się w miejscowościach letniskowych, na imprezach plenerowych i targowiskach, gdzie w okresie letnim przybywa punktów sprzedaży.
– Czynnościami obserwacyjno-sprawdzającymi objęte zostaną ponadto stacje paliw, busy obsługujące lokalny transport oraz lokale gastronomiczno-rozrywkowe – dodaje Mariola Grabowska.
Z kolei Anna Baran z UKS w Zielonej Górze wyjaśnia, że dużą grupę podatników objętą kontrolami stanowią przedsiębiorcy prowadzący okolicznościowe stoiska handlowe organizowane w miejscach wypoczynku czy podczas imprez regionalnych.

W jakim zakresie przede wszystkim będą prowadzone kontrole ? Co jest jednym z powodów powtarzających się w ostatnim czasie wzmożonych działań kontrolnych, szczególnie w okresach ferii i wakacji ? Jakie powinności mają podatnicy prowadzący działalność gospodarczą tylko sezonowo ?

Ewa Konderak
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 22.06.2010 (119) – str. B2

Wakacje pod lupą fiskusa

Za leczenie pacjenta, który uiszcza składki zdrowotne, szpitalowi płaci NFZ. Pacjent potwierdza prawo do leczenia np. książeczką zdrowia czy drukiem ZUS RMUA. Okazuje się jednak, że mimo opłacania składki NFZ nie zawsze płaci za udzielone im świadczenia. A wtedy szpital wystawia pacjentowi rachunek.

Dyrektorzy szpitali twierdzą, że dzieje się tak, bo mimo że pacjent ma dowód ubezpieczenia, nie jest zarejestrowany w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych (CWU), który prowadzi NFZ. W opinii funduszu problem wynika z tego, że nie ma on bezpośredniego dostępu do bazy danych ZUS, gdzie pracodawcy wpłacają składki zdrowotne. Ponadto szpitale popełniają błędy w zgłoszeniach. ZUS twierdzi, że wszystkie informacje przesyła do funduszu co miesiąc.

– Tylko za I kwartał tego roku NFZ nie rozliczył leczenia około 200 naszych pacjentów którzy mieli aktualne dowody opłacania składki – mówi Krzysztof Motyl, dyrektor ds. medycznych, Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy.
Dla szpitala to realna strata. Świadczenia udzielone 200 pacjentom kosztowały kilkaset tysięcy złotych.

W jakich sytuacjach NFZ nie może dopasować tytułu ubezpieczenia, który otrzymuje z ZUS do tytułu, który otrzymał ze szpitala ? Jakie postępowanie zaleca NFZ w sytuacjach rozbieżności między danymi CWU a tymi, jakie prześlą świadczeniodawcy ? Jakie kary grożą, jeśli pacjent przedstawia fałszywy dowód, że opłaca składkę ?

Dominika Sikora
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 21.06.2010 (118) – str. B5

Szpitale ścigają pacjentów z opłaconą składką do NFZ

Na razie trudno dokładnie określić, o ile osób więcej skorzystało z ulgi na dziecko w zeznaniach za ubiegły rok. Dane, jakie otrzymaliśmy z izb skarbowych, wskazują na liczby zbliżone do tych, które wynikają z PIT za 2008 rok lub nieco niższe.
Skąd zatem wniosek, że zainteresowanie ulgą na dzieci było w tym roku większe? Stąd, że urzędy skarbowe nie przeanalizowały i nie wprowadziły do systemu jeszcze wszystkich zeznań.
Teraz może trochę konkretów. I tak, w woj. warmińsko-mazurskim ulgę wykazało 158,7 tys. podatników (w 2008 roku było to 156,5 tys.), w woj. lubuskim ulgę wykazało 116 tys. podatników (za 2008 rok 118 tys.), w woj. opolskim 90 tys. osób (w 2008 roku 96,8 tys. osób), w woj. mazowieckim 472,6 tys. (w PIT za 2008 rok było to 555,9 tys. podatników), w woj. śląskim – 534 tys. osób (w 2008 roku – 540 tys.), w woj. kujawsko-pomorskim – 205,8 tys. (w 2008 roku – 219,8 tys.), w woj. świętokrzyskim 119 tys. (w 2008 roku 118,5 tys.), w woj. małopolskim 349,9 tys. (w 2008 roku 344 tys.), w woj. łódzkim 268 tys. (w 2008 roku 254 tys.), w woj. lubelskim 214 tys. (w 2008 roku 218,8 tys.), w woj. zachodniopomorskim 180,7 tys. (w 2008 roku – 181,5 tys.).

Z czego wynika, że odliczane kwoty w PIT za 2009 rok z tytułu ulgi na dziecko są albo zbliżone do danych z PIT za 2008 rok, albo są niższe ? Jakie błędy popełniają podatnicy przy korzystaniu z ulgi prorodzinnej ?

Ewa Matyszewska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 21.06.2010 (118) – str. B2

Rodzice coraz chętniej korzystają z ulgi na dzieci

Ewa Grączewska-Ivanova:
Po ostatnich zmianach arbitrzy jednoosobowo rozpatrują odwołania przedsiębiorców. Czy jest pani zwolennikiem tego rozwiązania?

Renata Tubisz*:
Tak, oczywiście, to dobry pomysł.

To jedna z najbardziej krytykowanych przez przedsiębiorców i prawników zmian w prawie. Głosy krytyczne w tej sprawie padały nawet ze strony samych arbitrów.
Ustawa daje nam 15 dni na rozpoznanie odwołania wykonawcy, więc takie rozwiązanie ułatwia organizację pracy. Arbitrzy to osoby merytorycznie przygotowane, więc jednoosobowe orzekanie nie ma wpływu na jakość orzecznictwa. Istnieje także możliwość wyznaczania trzyosobowego składu w szczególnie skomplikowanych, precedensowych sprawach.

Ile razy dotąd izba skorzystała z tej możliwości i orzekała w składzie rozszerzonym?
W sumie było to 23 proc. rozpoznanych spraw od 29 stycznia do końca maja, czyli na 261 spraw w 61 były składy trzyosobowe. Decyzja zależy też od samych arbitrów. Przewodniczący zawsze może złożyć wniosek o rozszerzenie składu orzekającego i wtedy nie odmawiam.

Czy arbitrzy są nieprzychylni wykonawcom? Od kilku lat coraz więcej odwołań jest oddalanych, a coraz mniej uwzględnianych?
Taka jest statystyka. Rzeczywiście w 2009 r. na 70 proc. spraw rozpoznanych merytorycznie uwzględniono 30 proc., a 40 proc. oddalono. Daleka jednak jestem od takich ocen orzecznictwa. Arbitrzy są niezawiśli i tyle.

Z jakiego powodu tak wiele spraw jest odrzucanych lub umarzanych? Ile wniesiono skarg na orzeczenia arbitrów, od czasu gdy podniesiono wpisy? Ile skarg wpłynęło na czynności po otwarciu ofert, czyli wtedy, gdy w grę wchodzi nawet 5 mln zł wpis? Dlaczego przedsiębiorcy tak długo czekają na rozpatrzenie odwołania? Z jakiego powodu wzrosła liczba odwołań ?

* Renata Tubisz, prezes Krajowej Izby Odwoławczej
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 21.06.2010 (118) – str. B7

Lawina odwołań z powodu likwidacji protestów

Czy potrzebny jest protokół przekazania ?
Czytelniczka odziedziczyła mieszkanie po rodzicach i chce je wynająć. Zgłosiła się do pośrednika, który pokazuje jej mieszkanie przyszłym najemcom. Czy przy podpisaniu umowy najmu powinna sama poinformować najemcę o tym, jakie przedmioty pozostawia w mieszkaniu, aby mógł z nich korzystać?

Tak. Do umowy najmu warto dołączyć tzw. protokół przekazania. Wynajmujący wyszczególnia w nim przedmioty, które pozostawia w mieszkaniu, aby mógł je używać najemca. Chodzi tu przede wszystkim o meble, lodówkę, pralkę, dywan, odkurzacz itd.
W protokole przekazania należy je dokładnie opisać, wskazując markę oraz określić stopień zużycia. Jeżeli są to przedmioty nowe, które do tej pory nie były używane, to wówczas należy zrobić na ten temat wzmiankę. Protokół przekazania muszą podpisać obie strony umowy, czyli wynajmujący i najemca. Natomiast w umowie należy zaznaczyć, że stanowi on załącznik do niej.
Oprócz tego jeszcze przed zawarciem umowy strony powinny określić ustnie sposób korzystania z mieszkania, szczególnie wówczas, gdy najemca jest właścicielem zwierząt i chce je trzymać w domu.

Czy umowa ma zawierać dodatkowe pozwolenia ? Czy umowę sporządza się na piśmie ?
Czy umowa o najem okazjonalny ma być spisana ? Czy konieczne są załączniki ?

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 21.06.2010 (118) – str. B11

Jak sporządzić umowę najmu, by nie przegrać sporu w sądzie

Ewa Matyszewska:
Czy podatnicy stosują cash pooling jako sposób zarządzania środkami finansowymi w ramach grupy kapitałowej?

Ewa Opalińska:*
Tak, w ostatnim czasie zauważamy bardzo duże zainteresowanie wdrażaniem schematów opartych w szczególności na tzw. zero-balancing cash pooling. Schemat ten polega na koncentrowaniu nadwyżek pieniężnych poszczególnych uczestników na wspólnym rachunku bankowym należącym do pool leadera i zarządzaniu nimi poprzez pokrywanie debetowych sald występujących u konkretnych uczestników w danym cyklu rozliczeniowym. Wynikiem tych operacji jest zerowanie sald poszczególnych uczestników cash poolingu w przyjętym cyklu rozliczeniowym (zwykle w każdym dniu roboczym).

Jakie są zalety wdrożenia cash poolingu?
Jako główną zaletę cash poolingu można wymienić zwiększenie efektywności zarządzania środkami finansowymi poszczególnych spółek w grupie kapitałowej przez optymalne wykorzystanie ich nadwyżek pieniężnych oraz zminimalizowanie kosztów finansowania działalności gospodarczej spółek o dużych potrzebach inwestycyjnych. Schemat cash poolingu pozwala zatem na wygenerowanie znacznych oszczędności wynikających z odformalizowanego i łatwego dostępu do finansowania w ramach grupy kapitałowej. Ponadto konsolidacja sald uczestników cash poolingu umożliwia również wynegocjowanie z bankiem korzystniejszego oprocentowania dla spółek z grupy.

Czy wdrożenie struktur cash poolingu napotyka na trudności w zakresie oceny ich skutków podatkowych przez organy podatkowe? Czy wypłata odsetek w ramach cash poolingu na rzecz pool leadera będącego nierezydentem podlega podatkowi u źródła? Jak do tej kwestii odnoszą się organy podatkowe? A co z umowami o unikaniu podwójnego opodatkowania, w których nie ma tzw. klauzuli beneficial owner?

*Ewa Opalińska, doradca podatkowy w kancelarii Gide Loyrette Nouel
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 21.06.2010 (118) – str. B4

Z optymalizacji podatkowej korzystają firmy z grup kapitałowych

Urzędy i izby skarbowe są kadrowo wspierane przez stażystów. W niektórych województwach jest ich nieco ponad stu, np. w woj. podlaskim. W innych stażyści stanowią grupę nawet ponad tysiąca osób, np. w woj. śląskim – wynika z sondy „DGP” przeprowadzonej w izbach skarbowych.

W większości przypadków stażyści są kierowani do pracy w urzędach skarbowych przez urzędy pracy. Urzędy pracy też wypłacają im wynagrodzenie, które niestety za wysokie nie jest. Stażysta dostaje na rękę ok. 740 zł.

Liczba osób przyjmowanych do urzędów i izb skarbowych jest różna w zależności od województwa. Przykładowo obecnie w woj. pomorskim pracuje 157 stażystów, zachodniopomorskim – 282, dolnośląskim – 430, mazowieckim – 450, lubuskim – 213, podlaskim – 112, kujawsko-pomorskim – 306, śląskim ponad 600, warmińsko-mazurskim – 157, a wielkopolskim – 297.
Jedynie nie znamy liczby stażystów z woj. lubelskiego, bo – jak poinformowano nas w Izbie Skarbowej w Lublinie – nie można określić dokładnej liczby stażystów, ponieważ na praktyki w urzędach przyjmowani są zarówno uczniowie szkół średnich, studenci, jak i osoby kierowane przez urzędy pracy.

Jakie czynności techniczne i pomocnicze wykonują stażyści ? Co umożliwia praca w urzędach na stażu ? Na jakich warunkach osoby odbywające staż mogą ubiegać się o przyjęcie do pracy ?

Ewa Matyszewska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 18.06.2010 (117) – str. B2

Stażyści wspierają urzędników skarbowych

Łukasz Guza:
Czy zgodnie z obiegowymi opiniami osoby niepełnosprawne są mniej wydajnymi pracownikami?

Stanisław Wasążnik*:
Zdecydowanie nie. Co więcej często są bardziej zmotywowane do pracy i lojalne wobec pracodawców, bo zależy im na zatrudnieniu. Z punktu widzenia pracodawcy kluczowe znaczenie ma jednak właściwa rekrutacja, czyli dopasowanie osoby z konkretną niepełnosprawnością na dane stanowisko pracy. Nieporozumieniem byłoby np. zatrudnienie osoby niepełnosprawnej ruchowo do ciężkiej pracy fizycznej. Przed wyborem stanowiska pracy dla takiej osoby firma musi dokładnie poznać jego zdolności psychofizyczne, umiejętności intelektualne, wykształcenie. Jeśli skieruje go do pracy zgodnej ze zdobytymi umiejętnościami i warunkami fizycznymi, zyska wartościowego pracownika.

Czy na zatrudnienie niepełnosprawnych źle reagują ich pełnosprawni współpracownicy?
Trudne są tylko początki. W naszej firmie 20 proc. pracowników stanowią osoby niepełnosprawne i dobrze współpracują z resztą załogi.

Czy firmom z otwartego rynku pracy trudno jest ubiegać się o publiczną pomoc na zatrudnienie niepełnosprawnych, w tym np. dofinansowania do ich pensji? Co obecnie przeszkadza firmom w zatrudnianiu osób niepełnosprawnych?

*Stanisław Wasążnik, prezes firmy Gastropol z Opola, zwycięzca Konkursu dla Pracodawców Wrażliwych Społecznie „Lodołamacze” (w kategorii otwarty rynek pracy)
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 18.06.2010 (117) – str. B6

Niepełnosprawni to lojalni i zmotywowani pracownicy

Samorządy i dyrektorzy szkół alarmują, że Karta nauczyciela ogranicza im możliwość swobodnego zatrudniania i wynagradzania pedagogów. Powoduje też nieuzasadnione koszty. Mimo że w ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny potwierdził, że gminy muszą ją stosować, nie składają one broni. W TK są kolejne wnioski, a pod naciskiem gmin Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad nową ustawą – tzw. Kartą 2. Na razie nad zmianami pracuje zespół, do którego zostali zaproszeni m.in. samorządowcy i oświatowe związki zawodowe. Jednak, jak ustalił „DGP”, wszystko wskazuje na to, że nauczyciele stracą część przywilejów.

– Nie będzie likwidacji KN, ale chcemy stworzyć nową ustawę, w której na nowo określimy prawa i obowiązki pedagogów. W zakresie zatrudniania nowe przepisy nie będą jednak odsyłać do kodeksu pracy – mówi „DGP” Lilla Jaroń, wiceminister edukacji narodowej i szefowa zespołu do zmian statusu nauczyciela.

Lilla Jaroń wskazuje, że Karta 2 na pewno nie będzie chronić słabych nauczycieli przed zwolnieniem. Obecnie zwolnienie złego nauczyciela to ogromny problem. Blisko 80 proc. nauczycieli, którzy pracują w szkołach i otrzymali akt mianowania, jest prawie nietykalna.

Jak zmieni się sposób zatrudniania nauczycieli ? Jakie będą kompetencje dyrektorów w zakresie ustalania czasu pracy nauczycieli ? Na czym będą polegały uproszczenia wprowadzone do systemu wynagradzania ? Kto może skorzystać na wprowadzeniu tzw. Karty 2 ?

Artur Radwan
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 18.06.2010 (117) – str. B5

Nauczyciele utracą przywileje