Marek Chądzyński:
Czy Rada Polityki Pieniężnej jest odpowiedzialna za względnie wysoką inflację?

Adam Glapiński*:
Nie. Wzrost inflacji nastąpił ze względów strukturalnych. W znacznym stopniu to efekt wzrostu cen regulowanych, na które RPP nie ma wpływu. Poza tym u nas inflacja nie spada mniej więcej z tych samych powodów, dla których nie wpadliśmy w recesję: nasza gospodarka jest w stosunkowo małym stopniu zależna od wymiany z zagranicą, jej poziom ukredytowienia jest relatywnie niski, a w systemie finansowym – zwłaszcza w sektorze bankowym – nie używa się wyrafinowanych narzędzi.

Jak ustępująca RPP wypadła w starciu z kryzysem?
Rada w czasie kryzysu zachowywała się racjonalnie. Można mieć do niej pretensje, że wcześniej z opóźnieniem reagowała na konieczność obniżenia stóp, kiedy być może trzeba było dodatkowo pobudzić wzrost – ale działanie RPP w ciągu ostatniego roku było prawidłowe. Oczywiście można się zastanawiać, czy np. obniżenie stopy rezerw obowiązkowych nie powinno nastąpić kwartał wcześniej – ale jak widać ta decyzja i tak miała ograniczony wpływ na rynek. Zresztą skuteczność polityki pieniężnej w warunkach tego kryzysu jest ograniczona. Kredytu na rynku jak nie było, tak nie ma. To wynika nie tylko z polityki banków, ale też bardzo ostrożnego podejścia przedsiębiorstw, które wolą finansować działalność z własnych środków.

Co odpowiedziałby Adam Glapiński, gdyby prezydent zaproponował mu członkostwo w Radzie Polityki Pieniężnej? Czy słusznie Rada zakończyła cykl obniżek stóp procentowych ? Czy dla nowej RPP sprawa deficytu finansów publicznych powinna być jednym z głównych czynników, które weźmie ona pod uwagę przy podejmowaniu swoich decyzji? Na jak długo problemy fiskalne wydłużą proces wejścia do strefy euro?

*Adam Glapiński, profesor Szkoły Głównej, Handlowej, doradca prezydenta. Wymieniany jest jako prezydencki kandydat do nowej RPP
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 7.10.2009 (196) – str.C7

RPP w czasie kryzysu zachowywała się racjonalnie

Add Your Comment