Urzędnik gminy, który pracuje w nadgodzinach, może wybrać, czy otrzymać za to wynagrodzenie, czy czas wolny. Dodatkowa płaca nie jest jednak wyższa, a wolne odpowiada dokładnie czasowi spędzonemu dodatkowo w pracy.

Jednak w dużych miastach, starostwach i urzędach marszałkowskich, gdzie urzędnicy pracują po godzinach, wprowadzono do regulaminów wynagradzania specjalne dodatki. Najczęściej odsyłają one bezpośrednio do art. 1511 kodeksu pracy, gdzie szczegółowo zostały określone zasady rozliczania nadgodzin wszystkich pracowników. Za pracę w tych godzinach, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje im dodatek. Wynosi on na przykład 100 proc. płacy za pracę w niedziele i święta oraz w nocy. Otrzymują więc za tę pracę dwukrotnie wyższą pensję. W przypadku nadgodzin w czasie pracy dodatek stanowi 50 proc. wynagrodzenia.

– W regulaminie wprowadziliśmy rekompensatę za pracę w nadgodzinach odpowiadającą rozwiązaniom kodeksowym – potwierdza Katarzyna Kaliszewska, naczelnik Wydziału Kadr Łódzkiego Urzędu Marszałkowskiego. Podobnie jest w urzędzie miasta w Świętochłowicach.

Dlaczego takie praktyki gmin podważają regionalne izby obrachunkowe (RIO) ? Jakie jest stanowisko ekspertów rządowych ? Z jakich powodów może się okazać, że te gminy, które stosują wyłącznie przepisy ustawy i nie wypłacają rekompensat, łamią przepisy?

Artur Radwan
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 19.03.2010 (55) – str. B5

Gminy skazane przez rząd na łamanie prawa

Add Your Comment