Katarzyna Żaczkiewicz:
Czy sędziów Trybunału Konstytucyjnego powinni wybierać politycy czy prawnicy?
Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz*:
Nie sądzę, aby wyłącznie gremia naukowe miały do tego prawo. Potrzebny jest kompromis. Wyboru kandydatów rekomendowanych przez wydziały prawa uniwersytetów, instytuty naukowe czy Prezydenta RP mógłby dokonywać parlament.
Jakie cechy powinny wyróżniać sędziego TK?
Sędzia powinien być przekonany do rządów prawa, mieć poczucie sprawiedliwości. Powinien być niezależny, ale otwarty na argumenty. Werdykt kształtuje się w dyskusji, sędzia musi być cierpliwy, aby móc doprowadzać do zgody. Jeśli nie sposób uzgodnić stanowiska, nie wolno gwałcić swego sumienia. Niezależność poglądów nie musi oznaczać niezdolności do porozumienia. Sędzia TK powinien mieć wyobraźnię, aby przewidzieć skutki orzeczenia.
Zbyt silny charakter sędziego TK może spowodować różnice poglądów i zdania odrębne. Czy zdania odrębne służą Trybunałowi?
Zdania odrębne nie służą budowaniu autorytetu Trybunału, bo świadczą o tym, że nie znaleziono wspólnej interpretacji postanowień konstytucji.
Dlaczego Pani Profesor zgodziła się kandydować na stanowisko sędziego Trybunału? Czy problemem dla praktyki jest wznowienie po wyroku TK prawomocnych postępowań? Czy Trybunał nie powinien wyraźniej mówić, jakie są konsekwencje jego orzeczeń?
* Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, profesor Uniwersytetu w Poznaniu, przewodnicząca Wydziału Nauk Prawnych PAN, jej kandydaturę na sędziego TK wysunęła PO