Uchwalenie przez Sejm ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie rozwiewa wątpliwości wobec stosowania jej przepisów. Kontrowersje dotyczą przede wszystkim umożliwienia gminom tworzenia tzw. zespołów interdyscyplinarnych. W ich skład mają wchodzić przedstawiciele m.in. policji, szkoły, pomocy społecznej i organizacji pozarządowych. Głównym zadaniem takiego zespołu będzie pomaganie osobom, wobec których jest stosowana przemoc w domu. Przeciwnicy ich tworzenia twierdzą, że dane, które będą przez nie zbierane, mogą być niewłaściwie wykorzystywane.
Zarówno członkowie zespołów, jak i grup roboczych wchodzących w ich skład będą mogli gromadzić i przetwarzać dane dotyczące, np. nałogów, stanu zdrowia czy orzeczeń sądowych sprawców przemocy i osób nią dotkniętych. Nie będą do tego potrzebowali zgody zainteresowanych osób.
– To grozi tym, że w gminach będą zakładane teczki, w których znajdą się informacje często bardzo intymne, o rodzinach, a samorządy mogą mieć problemy z ich odpowiednim zabezpieczeniem – uważa Teresa Kapela ze Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”.
Czy zgoda będzie wymagana przy zakładaniu przez policję niebieskiej karty w rodzinie, w której doszło do przemocy? Czy członkowie gminnych zespołów są zobowiązani do zachowania tajemnicy służbowej i zawodowej ? Dlaczego samorządy mają obawy związane z wejściem w życie nowych przepisów?
Michalina Topolewska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 14.06.2010 (113) – str. B5