Prawo pracy

Rząd, posłowie i partnerzy społeczni zgodzili się na negocjacje w sprawie propozycji zmian w przepisach, jakie przygotowała Państwowa Inspekcja Pracy (PIP). Już zostały skierowane do Komisji Trójstronnej.
– To właśnie podczas prac w zespołach problemowych Komisji Trójstronnej udało się przygotować np. ustawę antykryzysową, więc mamy dobry przykład, jak należy negocjować zmiany w prawie pracy – podkreśla Radosław Mleczko, wiceminister pracy i polityki społecznej.

PIP domaga się m.in. wliczenia dyżuru do czasu pracy, wprowadzenia zasady, że umowa o pracę powinna być zawierana przed rozpoczęciem jej świadczenia, oraz doprecyzowania przepisów o pracy w godzinach nadliczbowych.

To niejedyne zmiany, jakie czekają firmy i pracowników. Sejmowa Komisja ds. Kontroli Państwowej już pracuje nad nowelizacją ustawy o PIP.
– Powołana w tej sprawie podkomisja będzie także korzystać z propozycji zmian zaproponowanych przez samą inspekcję – mówi poseł Arkadiusz Czartoryski, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej.

Część ze zmian została opracowana dzięki współpracy z DGP. W ramach wspólnej kampanii Walczymy z absurdami w prawie pracy czytelnicy i internauci mogli zgłaszać przykłady wadliwych przepisów.

Jakie nowe obowiązki dokumentacyjne dla firm zamierza wprowadzić PIP? W jaki sposób będą określane urlopy wypoczynkowe ? Kogo będzie mógł kontrolować bez zapowiedzi inspektor PIP? Czy pracodawca będzie musiał potwierdzać zawarcie umowy o pracę na piśmie jeszcze przed dopuszczeniem podwładnego do pracy ?

Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 9.03.2010 (47) – str. B5

Będą zmiany w czasie pracy i urlopach

Można upoważnić inną osobę do odbioru swojego wynagrodzenia. Pełnomocnictwo musi posiadać również małżonek pracownika. W wyjątkowych sytuacjach można mu jednak wypłacić pensję nawet wbrew woli zatrudnionego.

Czy pełnomocnik może odebrać pensję
Pracownik pobiera wynagrodzenie w formie gotówkowej. Ponieważ przez kolejne dwa miesiące będzie przebywał za granicą, upoważnił swojego kolegę z pracy do odbioru wynagrodzenia. Czy jest to dopuszczalne?

Tak. Zgodnie z ogólną zasadą, wyrażoną w art. 86 kodeksu pracy, wypłata wynagrodzenia powinna nastąpić do rąk pracownika. Nie oznacza to jednak, że nie może on upoważnić innej osoby do odbioru należnej mu wypłaty. W tym zakresie, poprzez art. 300 k.p., znajdą odpowiednie zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego, w szczególności art. 95. Umożliwia on dokonanie czynności prawnej przez przedstawiciela, a czynność ta powoduje bezpośrednio skutki dla reprezentowanego. Przepisy nie ograniczają pracownika w kwestii wyboru pełnomocnika. Może on więc upoważnić dowolną osobę do odbioru jego wynagrodzenia, zarówno członków swej rodziny, jak i osoby obce, np. kolegę z pracy. Co do zasady, pełnomocnictwo do odbioru wynagrodzenia nie wymaga zachowania formy pisemnej. Dla celów dowodowych upoważnienie takie powinno być jednak udzielone na piśmie. Do odbioru wynagrodzenia można upoważnić osobę trzecią jednorazowo lub przez określony czas. Pełnomocnictwo może mieć również charakter bezterminowy. Powinno zawierać sformułowanie, że jest upoważnieniem do odbioru wynagrodzenia za pracę, wskazywać osobę pełnomocnika oraz określać charakter pełnomocnictwa (jednorazowe, czasowe lub bezterminowe).

Czy pracownik może żądać ponownej wypłaty pensji? Czy można odebrać pensję nieobecnego męża ? Czy można wypłacić pensję małżonkowi w separacji ? Czy sąd może decydować o odbiorze wynagrodzenia ?

Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 8.03.2010 (46) – str. B11

Tydzień z wynagrodzeniami: kto może odebrać pensję pracownika

Rząd, posłowie i partnerzy społeczni zgodzili się na negocjacje w sprawie propozycji zmian w przepisach, jakie przygotowała Państwowa Inspekcja Pracy (PIP). Już zostały skierowane do Komisji Trójstronnej.
– To właśnie podczas prac w zespołach problemowych Komisji Trójstronnej udało się przygotować np. ustawę antykryzysową, więc mamy dobry przykład jak należy negocjować zmiany w prawie pracy – podkreśla Radosław Mleczko, wiceminister pracy i polityki społecznej.

PIP domaga się m.in. wliczenia dyżuru do czasu pracy, wprowadzenia zasady, że umowa o pracę powinna być zawierana przed rozpoczęciem jej świadczenia oraz doprecyzowania przepisów o pracy w godzinach nadliczbowych. Inspekcja chce też większych uprawnień kontrolnych, w tym prawa do sprawdzania bez zapowiedzi wszystkich przedsiębiorców.

To niejedyne zmiany, jakie czekają firmy i pracowników. Sejmowa Komisja ds. Kontroli Państwowej już pracuje nad nowelizacją ustawy o PIP.
– Powołana w tej sprawie podkomisja będzie także korzystać z propozycji zmian zaproponowanych przez samą inspekcję – mówi poseł Arkadiusz Czartoryski, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej.
Część ze zmian została opracowana dzięki współpracy z DGP. W ramach wspólnej kampanii Walczymy z absurdami w prawie pracy, czytelnicy i internauci mogli zgłaszać przykłady wadliwych przepisów.

Jakie są propozycje w sprawie niedzieli jako dnia wolnego ? Jak zmienią się przepisy dotyczące udzielenia urlopu w pierwszym roku zatrudnienia ? Jakie będą nowe zasady zaliczania okresów nauki do stażu pracy, od którego zależy wymiar urlopu wypoczynkowego? W jaki sposób proponowane zmiany mają ułatwić PIP kontrole przestrzegania prawa pracy ?

Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 8.03.2010 (46) – str. B5

Będą zmiany w czasie pracy i urlopach

Pracownik wnoszący pozew przeciwko pracodawcy musi przekonać sąd do swoich racji. Jeszcze przed procesem warto więc zgromadzić dowody na poparcie swych twierdzeń i uwzględnić argumenty, jakie może przedstawić strona przeciwna.

Czy można nie uwzględnić wyroku karnego
Pracownik został zwolniony dyscyplinarnie za pobicie współpracownika w miejscu pracy. Odwołał się do sądu pracy, żądając odszkodowania. Postępowanie to było zawieszone na czas trwania postępowania karnego, które zakończyło się prawomocnym skazaniem go za pobicie. Czy pracownik może dowodzić, że przyczyna rozwiązania umowy była nieprawdziwa?

Nie. Sąd pracy jest związany skazującym wyrokiem karnym dotyczącym faktu popełnienia przestępstwa. Oznacza to, że nie może on w takim przypadku wydać orzeczenia, które byłoby sprzeczne z takim wyrokiem. Samodzielność rozstrzygnięcia sądu pracy jest wówczas ograniczona. Konieczność uwzględnienia przy rozstrzygnięciu wyroku karnego oznacza, że sąd pracy nie ma prawa przeprowadzać dowodów, które miałyby na celu podważenie ustaleń skazującego wyroku karnego dotyczącego popełnienia przestępstwa. Pracownik nie może więc w omawianym przypadku dowieść, np. za pomocą zeznań świadków czy jakichkolwiek innych dowodów, że nie był sprawcą pobicia. Dodać należy, że sąd pracy nie jest związany innymi rodzajami orzeczeń sądu karnego, np. wyrokiem uniewinniającym.

Podstawa prawna
Art. 11 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Czy sąd musi poszukiwać z urzędu dowodów, które potwierdziłyby zasadność roszczenia pracownika? Czy dowód można zgłosić w dowolnym czasie ? Czy na wezwanie świadka trzeba uzyskać jego zgodę ? Czy dowód z przesłuchania stron jest obowiązkowy ?

Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 4.03.2010 (44) – str. B11

Tydzień procesującego się pracownika: jak udowodnić swoje racje w sądzie pracy

W święta trudniej będzie zrobić zakupy nawet w małych, osiedlowych sklepach. Inspektorzy pracy sprawdzają bowiem, czy właściciele placówek handlowych zatrudniają w takie dni osoby na podstawie umów cywilnoprawnych (np. umowy zlecenia) i czy nie powinni zawierać z nimi umów o pracę.

Jeśli uznają, że zleceniobiorcy wykonują w święta pracę identyczną jak pracownicy zatrudnieni na co dzień, mogą złożyć pozew do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy oraz ukarać placówkę grzywną. Przekonał się o tym pracodawca, który po kontroli PIP zapłacił grzywnę w wysokości 2 tys. zł i zobowiązał się do niezatrudniania pracowników w dni świąteczne.

Precedensowa kontrola odbyła się na terenie jednego ze sklepów na obszarze byłego województwa słupskiego. Inspekcja podjęła interwencję po powiadomieniu przez policję, której zgłoszono podejrzenie łamania przepisów o zakazie pracy w handlu w święto. Po kontroli okazało się, że w cztery ubiegłoroczne dni świąteczne (m.in. w Boże Ciało i Święto Niepodległości) placówka ta zatrudniała siedem lub osiem osób na podstawie umów zlecenia, m.in. w charakterze kasjerów lub sprzedawców.

Dlaczego wg inspekcji zatrudnienie na podstawie umów zlecenia w tym przypadku spełniało wszystkie cechy stosunku pracy ? Kiedy takie sprawy, w przypadku placówek handlowych będą kierowane do sądu ? Z jakich powodów niewiele spraw o ustalenie istnienia stosunku pracy kończy się wyrokiem niekorzystnym dla firm ?

Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 11.02.2010 (29) – str.B4

Zleceniobiorcy nie mogą pracować w handlu w święta

Pracownicy samorządowi nie otrzymają w tym roku podwyżek. Wójtowie i prezydenci miast wskazują, że od 1999 roku, czyli od powstania samorządów, nie było jeszcze takiego roku, kiedy trzeba byłoby zamrażać płace urzędników. Wszystko dlatego, że wpływy z podatków za poprzedni rok były mniejsze, niż spodziewały się tego np. gminy.

Co więcej, samorządy nie zamierzają też zatrudniać nowych pracowników, mimo że brakuje im m.in. specjalistów z wykształceniem technicznym. Jak sprawdziliśmy, najlepsza sytuacja pod względem kadrowym jest w urzędach marszałkowskich. Jednak i one zamierzają rekrutować tylko tych pracowników, których płace zostaną sfinansowane z pieniędzy Unii Europejskiej.

Wejście w życie w ubiegłym roku ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458) pozwoliło gminom na bardziej elastyczne reagowanie na sytuację panującą na rynku pracy. Chodzi o umożliwienie im podejmowania samodzielnych decyzji w sprawie wynagrodzenia pracowników.
– Nowa ustawa doprowadziła do tego, że decyzje w sprawach zatrudnienia i płac pracowników samorządowych zapadają w gminach i pozostają w gestii kierowników urzędów. Oczywiście jest to uzależnione od środków, jakimi dysponują – ocenia Adam Leszkiewicz, przewodniczący Rady Służby Cywilnej, współtwórca ustawy.
Jego zdaniem, mimo obaw zgłaszanych w trakcie uchwalania tych elastycznych przepisów, samorządy nie zawyżają pensji pracownikom.

Czy kierownicy urzędów w związku z trudną sytuacją budżetową zamierzają zwalniać pracowników ? Jakie specjalności są preferowane przy zatrudnianiu w samorządach ? W jaki sposób urzędy próbują rozwiązać problem odchodzących pracowników ?

Artur Radwan
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 21.01.2010 (14) – str.B4

Gminy nie wypłacą w tym roku podwyżek pensji

Osoby, które w 2009 roku pracowały za granicą, a umowa podatkowa między Polską a danym państwem jako metodę unikania podwójnego opodatkowania przewiduje proporcjonalne odliczenie, muszą w Polsce dopłacić podatek. Aby tego przykrego obowiązku uniknąć, podatnicy mogą skorzystać z ulgi abolicyjnej w PIT.

W uproszczeniu polega ona na tym, że podatnicy, którzy zarabiają za granicą, mogą odliczyć od podatku kwotę stanowiącą różnicę między podatkiem obliczonym zgodnie z metodą proporcjonalnego odliczenia a kwotą podatku odliczonego od uzyskanych dochodów przy zastosowaniu metody wyłączenia z progresją. Jeśli np. z rozliczenia zarobków zagranicznych w Polsce metodą proporcjonalnego odliczenia podatnikowi wyjdzie 300 zł do dopłaty, a stosując metodę wyłączenia z progresją do tego samego dochodu 100 zł, będzie on mógł odliczyć od podatku 200 zł.

Kłopot w tym, że nie dotyczy to emerytów.
– Jestem emerytką. Otrzymuję emeryturę z USA. Co roku dopłacam podatek w Polsce. Dlaczego nie mogę skorzystać z ulgi abolicyjnej. Czy jestem gorszym obywatelem – żali się w rozmowie z nami pani Helena z Warszawy.
Rzeczywiście, emeryci z ulgi abolicyjnej nie mogą skorzystać. Mają do niej prawo tylko osoby uzyskujące poza Polską dochody z pracy bądź działalności gospodarczej.

Dlaczego emeryci nie mogą skorzystać z abolicji ? Jakie rozwiązania zawierają umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania ?

Ewa Matyszewska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 15.01.2010 (10) – str. B2

Emeryci bez abolicji

Podatnicy, u których wartość sprzedaży opodatkowanej w 2009 roku była wyższa niż 50 tys. zł, ale nie przekroczyła 100 tys. zł, mogą skorzystać ze zwolnienia podmiotowego z VAT. Muszą tylko złożyć zawiadomienie o powrocie do zwolnienia VAT do urzędu skarbowego do 15 stycznia 2010 r.

Eksperci podkreślają: powrót do zwolnienia z VAT się opłaca. Przedsiębiorcy nie muszą np. prowadzić pełnej ewidencji, składać deklaracji VAT, wystawiać faktur VAT.

Od 1 stycznia 2010 r. zmieniła się kwota obrotu uprawniającego do korzystania ze zwolnienia podmiotowego z VAT. Do końca 2009 roku kwota uprawniająca do zwolnienia z rozliczania VAT wynosiła 50 tys. zł. Od tego roku obowiązuje wyższy limit zwolnienia (100 tys. zł zamiast dotychczasowych 50 tys. zł). Ostatnio skrócono również do jednego roku (były trzy lata) okres karencji po utracie zwolnienia lub rezygnacji z niego.

Dorota Stangreciak-Karpierz, ekspert podatkowy w Auxilium, wyjaśnia, że zgodnie ze znowelizowaną treścią art. 113 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, od początku 2010 roku kwota limitu obrotu, uprawniająca do skorzystania ze zwolnienia podmiotowego, wynosi 100 tys. zł, a od 1 stycznia 2011 r. będzie wynosić 150 tys. zł.

Ustawodawca przewidział możliwość skorzystania z wyższego limitu również przez podatników, którzy utracili lub zrezygnowali ze zwolnienia w 2009 roku, mimo że nie upłynął roczny okres karencji.

Jaki podatnik ma prawo powrócić do zwolnienia podmiotowego w 2010 roku? Jakim obowiązkiem jest obwarowane skorzystanie ze zwolnienia podmiotowego w 2010 roku ? Komu opłaca się wrócić do zwolnienia podmiotowego w VAT?

Ewa Matyszewska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 14.01.2010 (9) – str. B2-3

Jutro ostatni dzień na wybór zwolnienia z VAT

Od października do grudnia 2009 r. deweloperzy sprzedali w Polsce 7,3 tys. mieszkań – wynika z danych firmy Reas. Jest to wynik zdecydowanie lepszy niż w poprzednich trzech kwartałach, w których łącznie sprzedano mniej mieszkań. O zdecydowanej poprawie mówią też pośrednicy, którzy sprzedają mieszkania na rynku wtórnym.

Poprawił się klimat dla inwestycji w nieruchomości, bo zaczęto mówić o tym, że kryzys się kończy, a banki zaczęły powoli łagodzić politykę kredytową. Z drugiej strony ceny mieszkań spadły i nabywcy uznali, że obecny poziom jest już atrakcyjny.
– W stosunku do najwyższej średniej ceny mieszkań wprowadzanych kwartalnie do sprzedaży ceny z IV kwartału 2009 r. są o ponad 25 proc. niższe – mówi Kazimierz Kirejczyk, prezes firmy Reas.
– Jeśli ceny w dłuższym okresie rosną szybciej niż płace, to wiadomo było, że rynek tego nie wytrzyma i na pewno przyjdzie załamanie. Mieliśmy z nim do czynienia, a teraz, gdy jest taniej, ludzie znowu zaczęli kupować mieszkania – dodaje Robert Chojnacki, prezes redNet Consulting.

W naszych wyliczeniach przyjęliśmy średnie ceny mieszkań w poszczególnych miastach, ale nie jest tajemnicą, że w konkretnych lokalizacjach można kupić lokale dużo tańsze. O ile średnia cena w Warszawie to ponad 8,3 tys. zł za metr, to można znaleźć mieszkania po ok. 7 tys. zł za metr. Taka sytuacja jest we wszystkich dużych aglomeracjach.

W którym regionie Polski relacja średniej pensji do ceny 1 mkw mieszkania jest najkorzystniejsza ? Jaka jest nasza siła nabywcza na rynku nieruchomości w porównaniu z innymi krajami ?

Roman Grzyb
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 14.01.2010 (9) – str. C9 Forsal

Za statystyczną pensję tylko 0,5 mkw. mieszkania

Samorządy po raz pierwszy w tym roku muszą skrupulatnie rozliczyć się z obowiązku zapewniania średnich wynagrodzeń nauczycielom. Na sporządzenie analizy poniesionych wydatków za 2009 rok na ten cel pozostał im zaledwie tydzień.

Do tej pory, mimo że obowiązek zapewniania średnich nałożony jest na gminy od dziewięciu lat, to ze względu na brak realnych sankcji za niewywiązywanie się z niego, większość gmin dowolnie wyliczała te pensje. Nowelizacja Karty Nauczyciela (KN) spowodowała jednak, że w tym roku muszą sporządzić analizę, wyliczyć średnią zgodnie z rozporządzeniem, a w razie zaniżania płac – wypłacić dodatek uzupełniający.

Jak sprawdziliśmy, zdecydowana większość z nich płaciła za mało i musi teraz wypłacić dodatek. Na takie wyrównania gminy muszą znaleźć od kilkudziesięciu nawet do kilkuset tysięcy złotych.

Rząd wprowadził od początku ubiegłego roku do KN art. 30a i 30b. Przewiduje szczegółową kontrolę gmin i obowiązek składania przez nie sprawozdań z wykonania obowiązku zapewniania nauczycielom średnich płac. O ile samorządy w poprzednich latach wykazywały, że się z niego wywiązują i nie muszą wypłacać nauczycielom wyrównań, to w tym roku okazuje się, że pensje za ubiegły rok były zaniżane.

Z jakiego powodu gminom trudno jest oszacować, ile muszą dopłacić do pensji nauczycieli ? Kiedy będzie określone, jakie składniki wynagrodzenia powinny być uwzględniane przy wyliczaniu średnich ? Czy nowe przepisy uniemożliwiają gminom prowadzenie własnej polityki kadrowej ?

Artur Radwan
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 13.01.2010 (8) – str. B5

Gminy w 2009 roku zaniżały pensje nauczycieli