Prawo pracy

Bożena Wiktorowska:
Ponad rok trwały negocjacje rządu ze związkami dotyczące reformy systemu emerytalnego. Dlaczego zaczynacie państwo teraz wszystko od początku?

Zbigniew Sosnowski*:
Rząd przygotował Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010–2011, który zakłada włączenie służb mundurowych do systemu powszechnego. Nowe zasady obejmą wszystkie służby mundurowe – żołnierzy i funkcjonariuszy podległych MSWiA. Obecnie prowadzone są już prace nad założeniami do ustawy.

Czy wiadomo, jaki będzie wiek przechodzenia na emeryturę?
Tak. Wszyscy policjanci czy żołnierze będą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat (kobiety) oraz 65 lat (mężczyźni). Funkcjonariusze zostaną objęci powszechnym systemem emerytalnym.

A czy będą im przysługiwały emerytury pomostowe?
Nie. Nie planujemy wprowadzenia minimalnego wieku emerytalnego ani minimalnego stażu emerytalnego uprawniającego do nabycia emerytury. Nie będzie żadnych przywilejów emerytalnych.

Czy składki za te osoby trafią do ZUS?
Tak. Przyszła emerytura będzie liczona na podstawie składek wpłaconych na indywidualne konto emerytalne w ZUS. Jeśli funkcjonariusz czy żołnierz wcześniej odejdzie ze służby, to dalej będzie oszczędzał na świadczenie na starość.

Ile lat służby będzie musiał mieć np. policjant, aby skorzystać ze szkolenia, które zapewni zdobycie nowego zawodu ? Czy z powodu wieku funkcjonariusze będą zwalniani? Czy funkcjonariusze, po wprowadzonych zmianach, mogą liczyć na podwyżki? Kiedy wejdą nowe rozwiązania? Czy obecnie służący policjanci będą musieli pracować do 65 roku życia?

* Zbigniew Sosnowski, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Absolwent historii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W latach 2001–2006 poseł na Sejm

Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 12.03.2010 (50) – str. B7

Zbigniew Sosnowski o reformie systemu emerytalnego służb mundurowych: policjanci nie będą mieć żadnych przywilejów

Czy bank może odmówić zwrotu przekazanej pensji
Dokonując przelewu wynagrodzenia za pracę jednemu z pracowników, firma wskazała mylny rachunek bankowy. W efekcie pieniądze trafiły na konto innej osoby, a pracownik nie otrzymał wynagrodzenia za luty. Pracodawca zwrócił się do banku o zwrot mylnie przekazanej kwoty wynagrodzenia, ale z uwagi na brak dyspozycji posiadacza rachunku bank odmówił takiej operacji. Czy słusznie?

Tak. W orzecznictwie jest bezsporne, że źródłem bezpodstawnego wzbogacenia mogą być zdarzenia różnego rodzaju. Może ono być następstwem działania wzbogaconego, zubożonego, osoby trzeciej, a także jakichkolwiek innych zdarzeń, w wyniku których korzyść majątkową uzyskuje wzbogacony kosztem majątku zubożonego. W opisanej sytuacji osoba trzecia wzbogaciła się o kwotę, która omyłkowo wpłynęła na jej konto bankowe. Sytuacja taka nie jest łatwa do naprawienia, gdyż zasadniczo bank nie może rozporządzać środkami na rachunku bankowym bez dyspozycji jego posiadacza. Z reguły nie jest także w stanie zweryfikować prawidłowości przelewu z zewnątrz i kierując się dobrem swoich klientów, może dokonać zwrotu omyłkowo przekazanej kwoty wynagrodzenia tylko za zgodą posiadacza rachunku, na które ono wpłynęło. Jeżeli bank nie uzyska takiej zgody, pracodawcy pozostanie dochodzenie nienależnej kwoty od osoby trzeciej, której konto bankowe zasiliło nienależne świadczenie. Powinien jednak mieć na uwadze, że niezależnie od roszczeń w stosunku do osoby trzeciej, nadal pozostaje zobowiązanym wobec pracownika, który nie otrzymał należnego wynagrodzenia za luty.

Czy zgoda pracownika musi być pisemna ? Czy można odliczyć pensję wypłaconą z góry? Czy można zakwestionować żądanie pracodawcy ? Czy pracownik musi wyrazić zgodę na potrącenie ?

Danuta Klucz
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 11.03.2010 (49) – str. B11

Tydzień z wynagrodzeniami: czy firma może żądać zwrotu pensji

Zarówno z przepisów, jak i z wyroków Sądu Najwyższego wynika, że w wielu przypadkach kadrze kierowniczej przysługują dodatki za dłuższą pracę. Dotyczy to jednak tylko osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.

Czy kierownikowi trzeba płacić za nadgodziny
Pracowałem kilka lat w firmie jako kierownik zespołu ds. marketingu. Dyrektor oświadczył mi, że stanowisko to oznacza pracę po 12 godzin dziennie, łącznie z sobotami, i rzeczywiście tak było. Gdy więc nadarzyła się okazja, zmieniłem pracę. Podpowiedziano mi, że mogę domagać się rozliczenia za nadgodziny. Czy słusznie?
Tak. Wprawdzie zasadą jest brak wynagradzania kadry kierowniczej za dłuższą pracę, jednak w przypadku kierowników średniego szczebla reguła ta jest nieco inna. Po pierwsze, w kodeksie pracy przewidziano wprost, że tacy pracownicy mają prawo zarówno do wynagrodzenia, jak i do dodatku z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Dotyczy to jednak tylko niedziel i świąt i tylko wtedy, gdy za pracę w tym dniu nie otrzymali innego dnia wolnego. Po drugie, w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, dotychczas w sposób jednolity, że pracownicy sprawujący funkcje kierownicze mogą być zatrudniani poza normalnymi godzinami pracy bez prawa do oddzielnego wynagrodzenia tylko w razie konieczności. Dlatego reguła ta nie ma zastosowania do przypadku stałego zatrudniania pracownika ponad ustawowy czas pracy. W takiej sytuacji również pracownikowi zajmującemu stanowisko kierownicze przysługuje wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych (postanowienie SN z 28 października 2008 r., I PK 119/08, niepublikowane).

Czy w ciąży można odmówić dłuższej pracy ? Czy menedżer ma prawo do dodatku za nadgodziny ? Czy szefa można rozliczyć jak pracownika ?

Ewa Drzewiecka
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 11.03.2010 (48) – str. B11

Tydzień z wynagrodzeniami: kiedy szefowi płaci się za nadgodziny

Rząd, posłowie i partnerzy społeczni zgodzili się na negocjacje w sprawie propozycji zmian w przepisach, jakie przygotowała Państwowa Inspekcja Pracy (PIP). Już zostały skierowane do Komisji Trójstronnej.
– To właśnie podczas prac w zespołach problemowych Komisji Trójstronnej udało się przygotować np. ustawę antykryzysową, więc mamy dobry przykład, jak należy negocjować zmiany w prawie pracy – podkreśla Radosław Mleczko, wiceminister pracy i polityki społecznej.

PIP domaga się m.in. wliczenia dyżuru do czasu pracy, wprowadzenia zasady, że umowa o pracę powinna być zawierana przed rozpoczęciem jej świadczenia, oraz doprecyzowania przepisów o pracy w godzinach nadliczbowych.

To niejedyne zmiany, jakie czekają firmy i pracowników. Sejmowa Komisja ds. Kontroli Państwowej już pracuje nad nowelizacją ustawy o PIP.
– Powołana w tej sprawie podkomisja będzie także korzystać z propozycji zmian zaproponowanych przez samą inspekcję – mówi poseł Arkadiusz Czartoryski, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej.

Część ze zmian została opracowana dzięki współpracy z DGP. W ramach wspólnej kampanii Walczymy z absurdami w prawie pracy czytelnicy i internauci mogli zgłaszać przykłady wadliwych przepisów.

Jakie nowe obowiązki dokumentacyjne dla firm zamierza wprowadzić PIP? W jaki sposób będą określane urlopy wypoczynkowe ? Kogo będzie mógł kontrolować bez zapowiedzi inspektor PIP? Czy pracodawca będzie musiał potwierdzać zawarcie umowy o pracę na piśmie jeszcze przed dopuszczeniem podwładnego do pracy ?

Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 9.03.2010 (47) – str. B5

Będą zmiany w czasie pracy i urlopach

Można upoważnić inną osobę do odbioru swojego wynagrodzenia. Pełnomocnictwo musi posiadać również małżonek pracownika. W wyjątkowych sytuacjach można mu jednak wypłacić pensję nawet wbrew woli zatrudnionego.

Czy pełnomocnik może odebrać pensję
Pracownik pobiera wynagrodzenie w formie gotówkowej. Ponieważ przez kolejne dwa miesiące będzie przebywał za granicą, upoważnił swojego kolegę z pracy do odbioru wynagrodzenia. Czy jest to dopuszczalne?

Tak. Zgodnie z ogólną zasadą, wyrażoną w art. 86 kodeksu pracy, wypłata wynagrodzenia powinna nastąpić do rąk pracownika. Nie oznacza to jednak, że nie może on upoważnić innej osoby do odbioru należnej mu wypłaty. W tym zakresie, poprzez art. 300 k.p., znajdą odpowiednie zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego, w szczególności art. 95. Umożliwia on dokonanie czynności prawnej przez przedstawiciela, a czynność ta powoduje bezpośrednio skutki dla reprezentowanego. Przepisy nie ograniczają pracownika w kwestii wyboru pełnomocnika. Może on więc upoważnić dowolną osobę do odbioru jego wynagrodzenia, zarówno członków swej rodziny, jak i osoby obce, np. kolegę z pracy. Co do zasady, pełnomocnictwo do odbioru wynagrodzenia nie wymaga zachowania formy pisemnej. Dla celów dowodowych upoważnienie takie powinno być jednak udzielone na piśmie. Do odbioru wynagrodzenia można upoważnić osobę trzecią jednorazowo lub przez określony czas. Pełnomocnictwo może mieć również charakter bezterminowy. Powinno zawierać sformułowanie, że jest upoważnieniem do odbioru wynagrodzenia za pracę, wskazywać osobę pełnomocnika oraz określać charakter pełnomocnictwa (jednorazowe, czasowe lub bezterminowe).

Czy pracownik może żądać ponownej wypłaty pensji? Czy można odebrać pensję nieobecnego męża ? Czy można wypłacić pensję małżonkowi w separacji ? Czy sąd może decydować o odbiorze wynagrodzenia ?

Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 8.03.2010 (46) – str. B11

Tydzień z wynagrodzeniami: kto może odebrać pensję pracownika

Rząd, posłowie i partnerzy społeczni zgodzili się na negocjacje w sprawie propozycji zmian w przepisach, jakie przygotowała Państwowa Inspekcja Pracy (PIP). Już zostały skierowane do Komisji Trójstronnej.
– To właśnie podczas prac w zespołach problemowych Komisji Trójstronnej udało się przygotować np. ustawę antykryzysową, więc mamy dobry przykład jak należy negocjować zmiany w prawie pracy – podkreśla Radosław Mleczko, wiceminister pracy i polityki społecznej.

PIP domaga się m.in. wliczenia dyżuru do czasu pracy, wprowadzenia zasady, że umowa o pracę powinna być zawierana przed rozpoczęciem jej świadczenia oraz doprecyzowania przepisów o pracy w godzinach nadliczbowych. Inspekcja chce też większych uprawnień kontrolnych, w tym prawa do sprawdzania bez zapowiedzi wszystkich przedsiębiorców.

To niejedyne zmiany, jakie czekają firmy i pracowników. Sejmowa Komisja ds. Kontroli Państwowej już pracuje nad nowelizacją ustawy o PIP.
– Powołana w tej sprawie podkomisja będzie także korzystać z propozycji zmian zaproponowanych przez samą inspekcję – mówi poseł Arkadiusz Czartoryski, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej.
Część ze zmian została opracowana dzięki współpracy z DGP. W ramach wspólnej kampanii Walczymy z absurdami w prawie pracy, czytelnicy i internauci mogli zgłaszać przykłady wadliwych przepisów.

Jakie są propozycje w sprawie niedzieli jako dnia wolnego ? Jak zmienią się przepisy dotyczące udzielenia urlopu w pierwszym roku zatrudnienia ? Jakie będą nowe zasady zaliczania okresów nauki do stażu pracy, od którego zależy wymiar urlopu wypoczynkowego? W jaki sposób proponowane zmiany mają ułatwić PIP kontrole przestrzegania prawa pracy ?

Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 8.03.2010 (46) – str. B5

Będą zmiany w czasie pracy i urlopach

Pracownik wnoszący pozew przeciwko pracodawcy musi przekonać sąd do swoich racji. Jeszcze przed procesem warto więc zgromadzić dowody na poparcie swych twierdzeń i uwzględnić argumenty, jakie może przedstawić strona przeciwna.

Czy można nie uwzględnić wyroku karnego
Pracownik został zwolniony dyscyplinarnie za pobicie współpracownika w miejscu pracy. Odwołał się do sądu pracy, żądając odszkodowania. Postępowanie to było zawieszone na czas trwania postępowania karnego, które zakończyło się prawomocnym skazaniem go za pobicie. Czy pracownik może dowodzić, że przyczyna rozwiązania umowy była nieprawdziwa?

Nie. Sąd pracy jest związany skazującym wyrokiem karnym dotyczącym faktu popełnienia przestępstwa. Oznacza to, że nie może on w takim przypadku wydać orzeczenia, które byłoby sprzeczne z takim wyrokiem. Samodzielność rozstrzygnięcia sądu pracy jest wówczas ograniczona. Konieczność uwzględnienia przy rozstrzygnięciu wyroku karnego oznacza, że sąd pracy nie ma prawa przeprowadzać dowodów, które miałyby na celu podważenie ustaleń skazującego wyroku karnego dotyczącego popełnienia przestępstwa. Pracownik nie może więc w omawianym przypadku dowieść, np. za pomocą zeznań świadków czy jakichkolwiek innych dowodów, że nie był sprawcą pobicia. Dodać należy, że sąd pracy nie jest związany innymi rodzajami orzeczeń sądu karnego, np. wyrokiem uniewinniającym.

Podstawa prawna
Art. 11 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Czy sąd musi poszukiwać z urzędu dowodów, które potwierdziłyby zasadność roszczenia pracownika? Czy dowód można zgłosić w dowolnym czasie ? Czy na wezwanie świadka trzeba uzyskać jego zgodę ? Czy dowód z przesłuchania stron jest obowiązkowy ?

Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 4.03.2010 (44) – str. B11

Tydzień procesującego się pracownika: jak udowodnić swoje racje w sądzie pracy

W święta trudniej będzie zrobić zakupy nawet w małych, osiedlowych sklepach. Inspektorzy pracy sprawdzają bowiem, czy właściciele placówek handlowych zatrudniają w takie dni osoby na podstawie umów cywilnoprawnych (np. umowy zlecenia) i czy nie powinni zawierać z nimi umów o pracę.

Jeśli uznają, że zleceniobiorcy wykonują w święta pracę identyczną jak pracownicy zatrudnieni na co dzień, mogą złożyć pozew do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy oraz ukarać placówkę grzywną. Przekonał się o tym pracodawca, który po kontroli PIP zapłacił grzywnę w wysokości 2 tys. zł i zobowiązał się do niezatrudniania pracowników w dni świąteczne.

Precedensowa kontrola odbyła się na terenie jednego ze sklepów na obszarze byłego województwa słupskiego. Inspekcja podjęła interwencję po powiadomieniu przez policję, której zgłoszono podejrzenie łamania przepisów o zakazie pracy w handlu w święto. Po kontroli okazało się, że w cztery ubiegłoroczne dni świąteczne (m.in. w Boże Ciało i Święto Niepodległości) placówka ta zatrudniała siedem lub osiem osób na podstawie umów zlecenia, m.in. w charakterze kasjerów lub sprzedawców.

Dlaczego wg inspekcji zatrudnienie na podstawie umów zlecenia w tym przypadku spełniało wszystkie cechy stosunku pracy ? Kiedy takie sprawy, w przypadku placówek handlowych będą kierowane do sądu ? Z jakich powodów niewiele spraw o ustalenie istnienia stosunku pracy kończy się wyrokiem niekorzystnym dla firm ?

Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 11.02.2010 (29) – str.B4

Zleceniobiorcy nie mogą pracować w handlu w święta

Pracownicy samorządowi nie otrzymają w tym roku podwyżek. Wójtowie i prezydenci miast wskazują, że od 1999 roku, czyli od powstania samorządów, nie było jeszcze takiego roku, kiedy trzeba byłoby zamrażać płace urzędników. Wszystko dlatego, że wpływy z podatków za poprzedni rok były mniejsze, niż spodziewały się tego np. gminy.

Co więcej, samorządy nie zamierzają też zatrudniać nowych pracowników, mimo że brakuje im m.in. specjalistów z wykształceniem technicznym. Jak sprawdziliśmy, najlepsza sytuacja pod względem kadrowym jest w urzędach marszałkowskich. Jednak i one zamierzają rekrutować tylko tych pracowników, których płace zostaną sfinansowane z pieniędzy Unii Europejskiej.

Wejście w życie w ubiegłym roku ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458) pozwoliło gminom na bardziej elastyczne reagowanie na sytuację panującą na rynku pracy. Chodzi o umożliwienie im podejmowania samodzielnych decyzji w sprawie wynagrodzenia pracowników.
– Nowa ustawa doprowadziła do tego, że decyzje w sprawach zatrudnienia i płac pracowników samorządowych zapadają w gminach i pozostają w gestii kierowników urzędów. Oczywiście jest to uzależnione od środków, jakimi dysponują – ocenia Adam Leszkiewicz, przewodniczący Rady Służby Cywilnej, współtwórca ustawy.
Jego zdaniem, mimo obaw zgłaszanych w trakcie uchwalania tych elastycznych przepisów, samorządy nie zawyżają pensji pracownikom.

Czy kierownicy urzędów w związku z trudną sytuacją budżetową zamierzają zwalniać pracowników ? Jakie specjalności są preferowane przy zatrudnianiu w samorządach ? W jaki sposób urzędy próbują rozwiązać problem odchodzących pracowników ?

Artur Radwan
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 21.01.2010 (14) – str.B4

Gminy nie wypłacą w tym roku podwyżek pensji

Osoby, które w 2009 roku pracowały za granicą, a umowa podatkowa między Polską a danym państwem jako metodę unikania podwójnego opodatkowania przewiduje proporcjonalne odliczenie, muszą w Polsce dopłacić podatek. Aby tego przykrego obowiązku uniknąć, podatnicy mogą skorzystać z ulgi abolicyjnej w PIT.

W uproszczeniu polega ona na tym, że podatnicy, którzy zarabiają za granicą, mogą odliczyć od podatku kwotę stanowiącą różnicę między podatkiem obliczonym zgodnie z metodą proporcjonalnego odliczenia a kwotą podatku odliczonego od uzyskanych dochodów przy zastosowaniu metody wyłączenia z progresją. Jeśli np. z rozliczenia zarobków zagranicznych w Polsce metodą proporcjonalnego odliczenia podatnikowi wyjdzie 300 zł do dopłaty, a stosując metodę wyłączenia z progresją do tego samego dochodu 100 zł, będzie on mógł odliczyć od podatku 200 zł.

Kłopot w tym, że nie dotyczy to emerytów.
– Jestem emerytką. Otrzymuję emeryturę z USA. Co roku dopłacam podatek w Polsce. Dlaczego nie mogę skorzystać z ulgi abolicyjnej. Czy jestem gorszym obywatelem – żali się w rozmowie z nami pani Helena z Warszawy.
Rzeczywiście, emeryci z ulgi abolicyjnej nie mogą skorzystać. Mają do niej prawo tylko osoby uzyskujące poza Polską dochody z pracy bądź działalności gospodarczej.

Dlaczego emeryci nie mogą skorzystać z abolicji ? Jakie rozwiązania zawierają umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania ?

Ewa Matyszewska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 15.01.2010 (10) – str. B2

Emeryci bez abolicji