Uncategorized

W rozliczeniach podatkowych za 2009 rok podatnicy mogą korzystać z tych samych ulg i odliczeń, które miały zastosowanie przy wypełnianiu PIT za rok wcześniejszy. Jedną z takich ulg jest odliczana od podatku ulga prorodzinna, która ze względu na znaczną wysokość (ponad 1000 zł na każde dziecko) pozwalała znacznie obniżyć należności wobec fiskusa, a nawet je wyzerować.

Wysokość ulgi za cały 2009 rok wynosi 1112,04 zł, ale taką kwotę odliczą tylko ci podatnicy, którzy przez cały rok spełniali określone kryteria. Co więcej, nawet podatnik, który wszystkie wymogi spełnia, w pewnych sytuacjach będzie uprawniony tylko do odliczenia częściowego. Stanie się tak, jeżeli jego pełnoletnie dziecko w trakcie roku przestało spełniać warunki do objęcia odliczeniem. Są to konsekwencje zmiany art. 27f ustawy o PIT regulującego ulgę prorodzinną. W stanie prawnym obowiązującym od 1 stycznia 2009 r. przysługuje ona rodzicom, rodzinom zastępczym oraz innym opiekunom prawnym. Obecnie ulga ma formę odliczenia miesięcznego.

Nowe przepisy skutkują tym, że ulgę tylko za część roku odliczą wszyscy podatnicy, którzy w 2009 roku zostali rodzicami. Ulgę odliczają za miesiące wykonywania władzy rodzicielskiej, wliczając w to miesiąc narodzin dziecka.

Jaki jest wyjątek od zasady, że ulgę odlicza się za każdy miesiąc wykonywania władzy rodzicielskiej, sprawowania funkcji rodziny zastępczej lub opieki prawnej? Kiedy może wystąpić odliczenie częściowe lub całkowita utrata prawa do ulgi ? Co wpływa na prawo do odliczenia na dziecko pełnoletnie do ukończenia 25 lat ? Z jakich powodów problemy z odliczeniem ulgi na dzieci małoletnie mogą mieć byli małżonkowie oraz rodzice żyjący w separacji ?

Magdalena Majkowska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 3.03.2010 (43) – str. B10

Tydzień z pułapkami w ulgach podatkowych: jak rozliczyć ulgę prorodzinną

Przy okazji zaostrzania przepisów antyhazardowych może zostać wprowadzona cenzura prewencyjna. Nad projektem nowelizującym ustawę o grach hazardowych i prawo telekomunikacyjne będzie dziś dyskutować Rada Ministrów.
Projekt przygotowany w Ministerstwie Finansów i Ministerstwie Infrastruktury przewiduje utworzenie przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.

Policja, ABW, wywiad skarbowy i służba celna razem z prezesem UKE będą w sposób dość arbitralny decydować o uniemożliwieniu dostępu polskim użytkownikom internetu do stron określonego rodzaju – ostrzega Marek Szydłowski, radca prawny z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

Pierwszym rodzajem treści, do których dostęp będzie blokowany, są materiały pornograficzne z udziałem małoletnich i zwierząt.
– Utrudnienie dostępu do treści o charakterze pornograficznym jest konsekwencją penalizacji w kodeksie karnym tego typu zachowań – mówi Magdalena Kobos z Ministerstwa Finansów.

Będą także blokowane strony zawierające treści umożliwiające uzyskanie informacji mogących służyć do dokonania operacji finansowych bez zgody dysponenta środków finansowych. Trzecim rodzajem niepożądanych treści są treści umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez udzielonego zezwolenia.
– Utrudnienie dostępu do wymiany takich informacji będzie miało charakter działania prewencyjnego – zaznacza Magdalena Kobos.

Kto będzie decydował o wpisie do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych ? W jakiej sytuacji i kto będzie mógł złożyć wniosek ? Ile będzie kosztowało utworzenie rejestru ? Jakie inne zmiany dotyczące świadczenia usług drogą elektroniczną proponuje się w projekcie ? Dlaczego utworzenie rejestru może zostać zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny?

Katarzyna Wójcik-Adamska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 19.01.2010 (12) – str.B6

Blokowanie stron www niezgodne z konstytucją

W ubiegłym roku na pomoc materialną dla studentów rząd zarezerwował 1,529 mld zł. W tegorocznym budżecie przewidział 1,548 mld zł. Według Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej (PSRP) brak znaczącej podwyżki dotacji spowoduje, że uczelnie będą albo wypłacać niższe stypendia, albo przyznawać je mniejszej liczbie studentów.

Wskazuje też, że z roku na rok coraz mniej studentów korzysta z pomocy, a wysokość świadczeń jest niższa. W ciągu dwóch lat liczba studentów korzystających z pomocy zmniejszyła się o 5 proc., a średnia miesięczna wysokość stypendium o 30 zł. Zdaniem resortu nauki przyczyna nie tkwi w zbyt niskiej dotacji, tylko w polityce stypendialnej prowadzonej przez uczelnie.

W ubiegłym roku część uczelni otrzymała mniej funduszy, m.in. Uniwersytet Jagielloński, warszawska Wojskowa Akademia Techniczna oraz Politechnika Wrocławska.
W przypadku UJ w 2008 roku spadła liczba studentów otrzymujących pomoc w porównaniu z rokiem 2007.

Natomiast WAT nie otrzymała dotacji, bo na koncie funduszu pomocy materialnej zgromadziła pod koniec 2008 roku więcej środków, niż powinna otrzymać w 2009 roku. Po interwencji rektora WAT otrzymała 2 mln zł (w 2008 roku – 8 mln zł). Dysponując ograniczonymi funduszami, jej rektor podwyższył progi uprawniające do stypendium za wyniki w nauce. W efekcie mniej studentów zakwalifikowało się do pomocy.

Dlaczego Politechnika Wrocławska zdecydowała się obniżyć wysokość zarówno stypendiów socjalnych, jak i naukowych ? W jakiej sytuacji dotacje dla uczelni na kolejny rok będą zmniejszane ? Dlaczego uczelnie nie wykorzystują w całości funduszu pomocy materialnej ?

Jolanta Ojczyk
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 6.01.2010 (3) – str. B5

Uczelnie będą karane za niewypłacanie stypendiów

W Polsce strażacy nie mogą odebrać dni wolnych za przepracowane nadgodziny. Według danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej obecnie liczba nadgodzin przekroczyła 1,2 mln godzin. Najgorsza sytuacja jest na Śląsku i Kujawach, gdzie rekordziści mają nawet po 4 tys. nadgodzin. Gdyby chcieli je odebrać, mieliby wolne przez dwa miesiące. Nie mogą tego zrobić, bo nie ma ich kto zastąpić.

W ubiegłym roku strażacy chcieli otrzymać po 10 zł za każdą godzinę nadliczbową. Na takie rozwiązanie nie zgodziło się Ministerstwo Finansów. Obecnie Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej proponuje, aby strażacy mieli doliczane nadgodziny do okresu uprawniającego do wcześniejszej emerytury. To może oznaczać, że na emeryturę odchodziłyby osoby, które nie służyły w straży nawet 15 lat. Z kolei gdyby pracowali dłużej, ich świadczenia byłyby wyższe. Do tej propozycji chcą przekonać rząd.

– Sytuacja w straży jest tragiczna. W wielu jednostkach bojowych jest zaledwie połowa obsady gwarantująca bezpieczne wykonanie zadania. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że nie ma chętnych do przyjścia do straży, bo w najbliższym czasie nie ma mowy o wzroście wynagrodzenia – mówi Wiesław Puchalski, przewodniczący Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Strażaków Florian.

Według wyliczeń związkowców faktyczna liczba nadgodzin przekroczyła 8,5 mln i z każdym dniem się zwiększa. Obecnie w straży służy prawie 30 tys. strażaków.

Co jest powodem, że funkcjonariuszom coraz trudniej jest odebrać dni wolne za nadgodziny ? Ile dodatkowych etatów powinno być utworzonych, aby zapewnić bezpieczeństwo tylko samych strażaków pełniących służbę ? Dlaczego propozycja zmian w systemie emerytalnym strażaków wywołuje kontrowersje wśród ekspertów ubezpieczeniowych ?

Bożena Wiktorowska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 26.10.2009 (209) – str.B6

Strażacy: za nadgodziny wcześniej na emeryturę

Rząd chce utworzyć fundusz projakościowy, z którego będą dofinansowywane nie tylko krajowe naukowe ośrodki wiodące (KNOW), ale również wyróżniające się kierunki studiów. Od przyszłego roku akademickiego mają też zmienić się zasady przyznawania stypendiów. Tak wynika z najnowszych założeń do prawa o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. We wtorek zajmie się nimi rząd.

– Od 2011 roku dodatkowe pieniądze, które budżet przeznaczy na szkolnictwo wyższe, trafią do funduszu projakościowego – zapowiada Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
Resort szacuje, że przy 2,5-proc. wzroście gospodarczym za dwa lata będzie to 229 mln zł, a w 2012 roku – 235 mln zł.
– Jest to kropla w morzu potrzeb, jednak od czegoś trzeba zacząć. Dobrze, że rząd chce wprowadzać mechanizmy promujące jakość nauczania – uważa prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow, rektor Uniwersytetu Warszawskiego i przewodnicząca Konferencji Akademickich Szkół Polskich (KRASP).

Z funduszu będą dofinansowywane nie tylko KNOW-y (ma ich być od 2011 roku trzy, a wskaże je resort), ale także kierunki studiów wyróżnione przez Państwową Komisję Akredytacyjną (PKA).
– Szkoda, że rząd nie zrezygnował z centralnie wyłanianych KNOW-ów – ocenia prof. Tadeusz Pomianek, rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.
Wyjaśnia, że skoro osiągnięcia polskiej nauki są więcej niż skromne, to wyłonienie najlepszych ośrodków będzie jak szukanie igły w stogu siana. Jego zdaniem premiowane powinny być uczelnie, a szczególnie konkretne zespoły badawcze za liczbę cytowań, wysokość zdobytych grantów, współpracę z otoczeniem uczelni. W ten sposób stopniowo wyłonią się rzeczywiste KNOW-y.

Dlaczego nowelizacja nie wprowadzi głębokich reform, ale jedynie drobne zmiany? Czy resort już teraz mógłby dofinansowywać najlepsze uczelnie prywatne czy studia doktoranckie? Co zlikwiduje nowelizacja ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym ?

Jolanta Góra-Ojczyk
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 23.10.2009 (208) – str.B5

Będzie więcej pieniędzy na najlepsze kierunki studiów

Dominika Sikora:
Czy potrzebny jest kolejny urząd, który będzie reprezentował interesy pacjentów?

Krystyna Kozłowska*:
Uważam, że tak. Szczególnie, że o potrzebie stworzenia instytucji rzecznika praw pacjenta (RPP) mówiło się od wielu lat.

Zastępca rzecznika praw obywatelskich uważa, że powstanie instytucji rzecznika praw pacjenta może być niezgodne z konstytucją?
Nad ustawą o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta (RPP) pracowano długo i był czas na zgłaszanie tego typu uwag. Ponadto, jeżeli tworzy się ustawę, to powinna powstać również instytucja zajmująca się egzekwowaniem praw w niej zapisanych.

Jakie będą pani pierwsze działania jako rzecznika?
Chciałabym przede wszystkim zająć się przygotowaniem karty praw kobiety rodzącej. Bardzo ważną kwestią jest również ratyfikowanie przez Polskę, tak jak w innych krajach europejskich, karty praw dziecka hospitalizowanego. Pojawiają się głosy, że nie ma takiej potrzeby, bo prawa dzieci są już wystarczająco zabezpieczone również dzięki ustawie o prawach pacjenta. Uważam jednak, że to wzmocniłoby jeszcze bardziej pozycję najmłodszych, którzy przebywają w szpitalach.

W jakich obszarach prawa pacjentów są najczęściej łamane? W jaki sposób powołanie RPP poprawi przestrzeganie praw chorych? Czy w związku z rozpoczęciem przez panią działalności w charakterze rzecznika praw pacjenta z regionalnych oddziałów NFZ znikną rzecznicy praw pacjenta? Ile będzie wynosił roczny budżet rzecznika?

*Krystyna Kozłowska, jest absolwentką Wydziału Rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Od stycznia 2002 r. była dyrektorem Biura Praw Pacjenta przy Ministrze Zdrowia. 2 października tego roku premier powołał ją na stanowisko rzecznika praw pacjenta.

Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 7.10.2009 (196) – str.B7

Rzecznik będzie nas bronił przed nielegalnymi strajkami w szpitalach. Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta

Inspektorzy pracy przez dwa dni obserwowali firmę farmaceutyczną z Łomży i za pomocą kamery rejestrowali rzeczywisty czas pracy w tym zakładzie. Potem nałożyli na pracodawcę cztery mandaty i skierowali wniosek do prokuratury w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa w związku z fałszowaniem ewidencji czasu pracy.

To niejedyny nietypowy sposób udowodnienia przypadków łamania prawa pracy. Na potrzeby kontroli inspektorzy pracy mogą też sprawdzać czas logowania się pracowników w komputerowym systemie operacyjnym lub korzystania z elektronicznych przepustek umożliwiających wstęp do firmy. Mają też prawo przeprowadzać jednoczesne, zmasowane kontrole we wszystkich obiektach danej firmy lub różnych firmach tej samej branży.

Kontrole mogą odbywać się o każdej godzinie dnia i nocy, bez wcześniejszego powiadomienia, a nawet zgłoszenia swojej obecności właścicielowi firmy. Za łamanie praw pracowniczych pracodawcom grozi grzywna do 30 tys. zł.

– Pracownicy szczególnie dużo tracą z powodu łamania przepisów o czasie pracy – mówi Michał Olesiak z Okręgowego Inspektoratu Pracy (OIP) w Katowicach.

Dlatego, aby udowodnić łamanie tych przepisów, inspektorzy sięgają po nietypowe, ale dozwolone metody. Jedną z nich jest obserwacja zakładu pracy i monitoring wideo w celu wykazania, że pracownicy pracują w innych godzinach niż te wskazane w oficjalnej ewidencji czasu pracy.

W jaki sposób nowe technologie pomagają w udowodnieniu przypadków łamania przepisów o czasie pracy ? Z przedstawicielami jakich służb mogą przeprowadzać kontrole inspektorzy PIP ? W jakim terminie firmy mogą odwołać się od decyzji pokontrolnych do okręgowego inspektora pracy ?

Łukasz Guza
Więcej: Gazeta Prawna 10.09.2009 (177) – str.6

Komputery i kamery pomagają kontrolować firmy

Jutro w Ministerstwie Sprawiedliwości odbędzie się prezentacja sytemu odbywania kary pozbawienia wolności w ramach dozoru elektronicznego. Nowe przepisy zaczną obowiązywać już od września. Umożliwią one skazanym odbywanie kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym.

– Jesteśmy gotowi – mówi Krzysztof Kwiatkowski, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za więziennictwo.
– Nowy system zrewolucjonizuje sposób odbywania kar w Polsce – dodaje.

Resort liczy, że wprowadzenie elektronicznych bransolet pozwoli na częściowe rozwiązanie problemu, jakim są przepełnione polskie więzienia. Obniży także koszty utrzymania więźniów, co pozytywne wpłynie na budżet państwa.
– Miesięczne utrzymanie więźnia odbywającego karę w systemie dozoru elektronicznego będzie kosztować około 100 zł. Więzień odbywający karę w celi kosztuje dużo więcej, bo około 2300 zł – tłumaczy Krzysztof Kwiatkowski.

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Sprawiedliwości system na początku obejmie 500 więźniów.
– Następnie zwiększy się ich liczba do 2 tys., potem do 4 tys., a docelowo do 7,5 tys. skazanych – informuje Paweł Nasiłowski, dyrektor generalny Służby Więziennej.
W pierwszej kolejności odbywanie kary poza aresztem będzie możliwe wyłącznie na terenie apelacji warszawskiej. W czerwcu przyszłego roku dołączą do niej kolejne trzy – lubelska, krakowska i białostocka. W styczniu 2011 r. system obejmie apelacje poznańską, gdańską i rzeszowską.

Kiedy ostatnie apelacje zostaną włączone do systemu ? Czy opasek może nie wystarczyć dla wszystkich ? Dlaczego etapowe wdrażanie systemu dozoru elektronicznego budzi duże kontrowersje nie tylko wśród skazanych, ale także prawników ? Kto zadecyduje zgodnie z nowymi przepisami o wykonaniu kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego ?

Łukasz Sobiech
Więcej: Gazeta Prawna 17.08.2009 (159) – str. 8

Dozór elektroniczny tylko dla warszawskich więźniów

W dniu 20 lipca 2009 r. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, zawiesiła uprawnienie bielskiej Wyższej Szkoły Bankowości i Finansów do kształcenia na kierunku informatyka. Jeżeli decyzja się uprawomocni, szkoła ta nie będzie mogła rekrutować studentów aż do cofnięcia decyzji, czyli do momentu poprawy warunków kształcenia.

Podobny zakaz obejmuje m.in. kierunek dziennikarstwo i komunikacja społeczna w Wyższej Szkole Humanistycznej w Katowicach oraz zarządzanie w Wyższej Szkole Menedżerskiej w Świeciu.

Przed wyborem kierunku i uczelni każdy kandydat na studia może sprawdzić, które szkoły nie mogą rekrutować kandydatów oraz, czy jakość ich kształcenia pozytywnie oceniła Państwowa Komisja Akredytacyjna. Warto też sprawdzić internetowe fora studentów, aby dowiedzieć się, czy szkoła rzeczywiście dba o jakość nauki i przestrzega praw studentów.

Już od roku akademickiego 2010/2011 zaostrzone zostaną zasady nadzoru nad jakością kształcenia. Uczelnie, które zostaną negatywnie ocenione przez Państwową Komisję Akredytacyjną, nie będą mogły prowadzić rekrutacji na dany kierunek studiów. Niepotrzebna będzie decyzja ministra nauki w tej sprawie.

Co oznacza negatywna ocena wydana przez Państwową Komisję Akredytacyjną ? Gdzie są opublikowane decyzje ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie zawieszenia lub cofnięcia uprawnień ? Co może zrobić uczelnia, która otrzyma negatywną ocenę ?

Łukasz Guza
Więcej: Gazeta Prawna 12.08.2009 (156) – str. 5

Raport GP: jak unikać nierzetelnych uczelni

W sierpniu wielu pracodawców wypłaca pracownikom ekwiwalent za wczasy pod gruszą. Do GP czytelnicy zwracają się z pytaniem, czy warto wstrzymać się z wypłatą świadczenia do 22 sierpnia, tj. do czasu wejścia w życie nowelizacji ustawy o PIT z 17 lipca 2009 r.

Objęła ona zwolnieniem do 380 zł również świadczenia pieniężne wypłacane z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Paweł Sowisło, adwokat w Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych, P.J. Sowisło & Tobolewski, wyjaśnia, że zwolnieniem objęto świadczenia wypłacone od 1 stycznia 2009 r., zatem pracodawcy nie muszą wstrzymywać się z wypłatą takiego świadczenia do wejścia w życie nowych przepisów. Potwierdzają to inni eksperci.

– Skoro przepisy nowelizacji wchodzą w życie z mocą wsteczną, można wypłacić świadczenie jeszcze przed 22 sierpnia, bo zwolnienie i tak będzie przysługiwało – mówi Grzegorz Maślanko, partner, radca prawny w Grant Thornton Frąckowiak.

Jednak, zdaniem eksperta, pracodawca jako płatnik przed 22 sierpnia będzie zobowiązany potrącić zaliczkę na podatek od całej kwoty, a zwolnienie uwzględnić przy przekazywaniu następnych świadczeń z funduszu w tym roku bądź – przy braku takich świadczeń – dopiero w rozliczeniu rocznym.

Grzegorz Grochowina, ekspert w KPMG Doradztwo Podatkowe, jest zdania, że kwestia ewentualnego wstrzymywania wypłaty tego świadczenia przez pracodawcę może nie mieć większego znaczenia w praktyce. Wypłaty przyznawane pracownikom w sierpniu u większości pracodawców podlegałyby rozliczeniu wraz z otrzymywanym wynagrodzeniem za ten miesiąc, a więc z reguły na koniec miesiąca.

Do jakich dochodów ma zastosowanie zmiana w ustawie o PIT ? W jaki sposób powinna zostać wyliczona kwota faktycznie należnego podatku ? Kiedy pracodawca zobowiązany będzie uwzględnić zmianę przepisów i rozpoznać prawidłową wartość przychodu ?

Magdalena Majkowska
Więcej: Gazeta Prawna 12.08.2009 (156) – str. 2

Zwrot za wczasy pod gruszą bez PIT