Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło kilkaset skarg konsumentów na działania nieuczciwych operatorów telefonii komórkowej. Dodatkowo urząd regularnie prze-
szukuje strony internetowe typu sweep (sprzedających gadżety na telefony komórkowe, np. dzwonki czy tapety). W wyniku tych działań UOKiK wszczął sześć postępowań w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Skala problemu dotyczącego łamania praw osób korzystających z telefonów komórkowych jest więc bardzo duża. Tymczasem, jak twierdzą prawnicy, konsumenci rzadko podejmują indywidualną walkę z niedozwolonymi praktykami.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów otrzymuje wiele skarg od ludzi, których prawa zostały naruszone przez operatorów telefonii komórkowej.
– Od początku roku do urzędu trafiło kilkaset tego typu skarg. I nadal wpływają – informuje Agnieszka Majchrzak z UOKiK.
Najczęściej jednak skargi dotyczyły spraw indywidualnych, jak np. problemów z zasięgiem bezprzewodowego internetu, naliczanych kar umownych za przedwczesne wypowiedzenie umowy czy nieotrzymania rachunku.
W takich przypadkach jednak konsumenci nie mogą liczyć na pomoc urzędu.
– W takich sytuacjach konsumenci powinni zgłaszać się do miejskich rzeczników konsumentów. Urząd interweniuje bowiem w przypadku podejrzenia naruszenia zbiorowych interesów konsumentów – tłumaczy Agnieszka Majchrzak.
W jakich sprawach Urząd prowadzi obecnie kilkanaście postępowań dotyczących operatorów telefonii komórkowej ? A w jakich sprawach UOKiK kieruje także do sądu pozwy ? Kto jeszcze oprócz operatorów dopuszcza się działań mogących naruszać interesy klientów ? Czy konsument może żądać odszkodowania w związku ze stosowaniem przez przedsiębiorcę klauzuli, która następnie została zakwestionowana przez sąd ?
Małgorzata Kryszkiewicz
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 30.11.2010 (232) – str. B10
Radcowie prawni i adwokaci będą reprezentowani na posiedzeniach Krajowej Rady Sądownictwa, w trakcie których rozpatrywane są kandydatury na sędziów osób wywodzących się z tych środowisk – zapowiedział w ostatniej rozmowie z DGP Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. Ma to zagwarantować sprawiedliwą i obiektywną ocenę kandydatów. Sami zainteresowani oceniają zmianę pozytywnie, ale zaznaczają, że to rozwiązanie nie wpływie na zwiększenie liczby kandydatów na sędziów wywodzących się z Palestry. Sędziowie z kolei odpierają zarzuty dotyczące utrudniania radcom i adwokatom wstępu do sądów.
Krzysztof Kwiatkowski stwierdził, że dziś profesjonalny pełnomocnik ma małe szanse na objęcie urzędu sędziego. Opinię ministra potwierdza przypadek naszego rozmówcy, adwokata z Pomorza, który musiał wystartować w konkursach aż osiem razy, aby w końcu zostać przedstawionym prezydentowi do powołania na stanowisko sędziego sądu rejonowego.
– Sędziowie nie chcą dopuszczać do tego zawodu ludzi z zewnątrz. Adwokat nie ma szans, bo pochodzi z innego środowiska. Jeżeli na zgromadzeniu ogólnym sędziów jego kandydatura otrzyma 10 proc. głosów, to należy to uznać za sukces – twierdzi adwokat, który niedługo zostanie powołany na urząd sędziego.
Nasz rozmówca został przedstawiony prezydentowi do powołania, pomimo że został oceniony bardzo nisko właśnie przez zgromadzenie ogólne sędziów. I to pomimo, że posiada piętnastoletni staż w zawodzie adwokata.
– Ostatnia nadzieja to Krajowa Rada Sądownictwa. To właśnie podczas głosowania na posiedzeniu Rady zapadła decyzja o przedstawieniu mojej kandydatury prezydentowi – mówi adwokat.
Dlaczego inne środowiska prawnicze – poza adwokatami i radcami – oceniły plany resortu negatywnie ? Dlaczego wg ich opinii pomysł resortu nie sprawi, że więcej radców prawnych i adwokatów wstąpi w szeregi sędziów sądów powszechnych ? Czy wprowadzenie przedstawicieli radców i adwokatów na posiedzenia Rady może budzić wątpliwości konstytucyjne ?
Małgorzata Kryszkiewicz
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 29.11.2010 (231) – str. B10
Od decyzji administracyjnej można odwołać się za pośrednictwem organu, który ją wydał. Wniesienie odwołania w terminie wstrzymuje jej wykonanie.
Czy w każdej sprawie, kończąc postępowanie, organ wydaje decyzję
Decyzje administracyjne wydawane przez organ administracji publicznej kończą sprawę w danej instancji, ponieważ rozstrzygają sprawę co do jej istoty w całości lub w części. Ponadto w sytuacji, gdy postępowanie stało się bezprzedmiotowe, organ umorzy postępowanie. W takim przypadku wyda on decyzję o umorzeniu. Ponadto o umorzenie postępowania może wnioskować strona, która wcześniej żądała jego wszczęcia. Organ przychyli się do jej żądania wówczas gdy nie sprzeciwiają się temu inne strony. Do umorzenia jednak nie dojdzie w sytuacji, gdyby okazało się to sprzeczne z interesem społecznym.
Czy przed wydaniem decyzji strona może zrezygnować z roszczeń ? Czy służy odwołanie od decyzji wydanej w pierwszej instancji ? Czy wniesienie odwołania wstrzymuje wykonanie decyzji ?
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 26.11.2010 (230) – str.B13
Komisja Europejska przesunęła zakończenie prac nad dyrektywą o dziełach osieroconych (orphan works) na pierwszy kwartał 2011 roku. Chodzi m.in. o dzieła literackie, filmy, fotografie, ilustracje czy partytury – których twórców nie można zidentyfikować, albo nawet jeśli są znani – nie można do nich dotrzeć (lub do ich spadkobierców). Ponieważ majątkowe prawa autorskie objęte są wieloletnią ochroną – gdy nie można odnaleźć osoby, której przysługują prawa do dzieła, jego wykorzystanie jest praktycznie niemożliwe.
Problem ma rozwiązać dyrektywa, której projekt jest przygotowywany przez Komisję Europejską. Prace nad nim miały zakończyć się w 2010 roku. Tymczasem pojawił się komunikat, że publikację projektu przesunięto na późniejszy termin.
– Prace nad dyrektywą otoczone są tajemnicą. Instytucje bezpośrednio zaangażowane oraz eksperci powinni przynajmniej wiedzieć, w jakim kierunku prace postępują – mówi Róża Thun, posłanka Parlamentu Europejskiego, członek Komisji Kultury PE. Zdaniem posłanki skala problemu jest ogromna: aż 40 procent dorobku artystycznego cierpi z powodu osierocenia. Z powodu braku odpowiednich przepisów nie przeczytamy wielu książek, nie obejrzymy filmów, fotografii. Biblioteki i archiwa nie będą mogły przenosić na nośniki elektroniczne części swoich zbiorów.
Co wyznacza okresy ochronne dla dzieł autorów ? Dzięki czemu udostępnienie większości dzieł byłoby możliwe wcześniej ? Co oznacza tzw. dozwolony użytek ?
Teresa Siudem
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 25.11.2010 (229) – str. B7
Od stycznia firmy nie będą musiały udzielać drugiego dnia wolnego, z tytułu pięciodniowego tygodnia pracy, w każdym tygodniu. Jeśli w taki dzień, najczęściej jest to sobota, wypadnie święto, firma nie zwróci pracownikom wolnego w innym terminie. Obecnie ma taki obowiązek, co w praktyce oznacza, że oprócz niedzieli pracodawca zawsze musi udzielić podwładnym drugi dzień wolny z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy.
To jeden ze skutków zmiany kodeksu pracy na podstawie ustawy ustanawiającej Święto Trzech Króli dniem wolnym. Wejdzie ona w życie 1 stycznia 2011 r.
– Żadne przepisy nie zobowiązują obecnie pracodawców do zapewniania odrębnego od świąt dnia wolnego w tygodniu. Wskazują jedynie, że tydzień pracy ma być przeciętnie pięciodniowy – mówi Krzysztof Rączka, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Aby spełnić ten wymóg firmy udzielają podwładnym drugiego, oprócz niedzieli dnia wolnego w tygodniu. Najczęściej w soboty, choć może być to inny dzień.
Kto ostatecznie zdecyduje, czy pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikowi – poza wolną niedzielą i świętem – także dzień wolny od pracy z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy ? Czy w przyszłym roku pracownicy mogą pracować trzy dni dłużej, zamiast jednego dnia krócej ?
Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 24.11.2010 (228) – str. B6
Ewa Matyszewska:
Na czym polega skarga pauliańska i komu ona przysługuje?
Maciej Pochmara*:
Instytucja skargi pauliańskiej została uregulowana w kodeksie cywilnym. Celem tych przepisów jest ochrona wierzyciela przed krzywdzącym działaniem jego dłużnika, która polega na przyznaniu mu uprawnienia do zaskarżenia czynności dokonanych przez dłużnika, a w konsekwencji możliwości uznania ich przez sąd za bezskuteczne względem osoby występującej z taką skargą (wierzyciela).
Uprawnienie do wystąpienia ze skargą pauliańską przysługuje wierzycielowi, jeżeli zostaną spełnione następujące warunki: nastąpi pokrzywdzenie wierzyciela, gdy wskutek czynności prawnej dłużnika osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową (np. przeniesienie własności nieruchomości na rzecz innej osoby na podstawie umowy darowizny), działanie dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli oraz wiedza lub możliwość dowiedzenia się przez osobę trzecią, przy zachowaniu należytej staranności, że taka czynność może być dokonana z pokrzywdzeniem wierzyciela. Obowiązek udowodnienia tych okoliczności spoczywa na wierzycielu.
Czy skarga pauliańska może chronić należności publicznoprawne? Jakie konsekwencje dla podatników może powodować stosowanie skargi pauliańskiej przez organy podatkowe?
*Maciej Pochmara, radca prawny LEXdirekt Widziewicz, Szepietowski Kancelaria Radców Prawnych
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 22.11.2010 (226) – str.B4
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 22.11.2010 (226) – str. B4
We wtorek (23.11.2010 r.) rząd zajmie się przygotowanym przez Ministerstwo Gospodarki projektem ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorstw. Oprócz zmian ułatwiających prowadzenie działalności gospodarczej ma też na nowo regulować sposób ubiegania się o świadczenia rodzinne, z Funduszu Alimentacyjnego i z pomocy społecznej. Proponowane zmiany są rewolucyjne. Osoby, które będą w gminie składać wnioski o któreś z tych świadczeń nie będą już musiały dołączać zaświadczeń wydanych przez odpowiednie urzędy. Zamiast nich będą mogły przedstawić oświadczenie. Oznacza to m.in., że nie trzeba już będzie pokazywać w gminie zaświadczeń z urzędu skarbowego o wysokości dochodu. Wystarczy oświadczenie. A ten może być, przez osoby starające się o pomoc, zaniżany.
Resort gospodarki chce uprościć procedury ubiegania się o świadczenia przez osoby potrzebujące pomocy. Ponadto przekonuje, że taka zmiana zmniejszy obowiązki biurokratyczne tych urzędów, które wydają zaświadczenia. Wskazuje broniąc się przed zarzutami o możliwościach nadużyć, że oświadczenie będzie zawierać klauzulę iż osoba je składająca jest świadoma odpowiedzialności karnej za składanie fałszywego oświadczenia.
Dlaczego resort pracy sprzeciwia się zastąpieniu zaświadczeń oświadczeniami ? W jakich sytuacjach, zdaniem gmin, można jedynie zastąpić zaświadczenia – oświadczeniami ? Jakie procedury stosowane są w innych krajach UE?
Michalina Topolewska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 19.11.2010 (225) – str. B6
Po ubiegłorocznej fali dekoniunktury, firmy coraz częściej zatrudniają nowych pracowników. Szukają nie tylko specjalistów. W cenie są także wykwalifikowani robotnicy. Takie są m.in. wnioski z sondy DGP przeprowadzonej wśród kilkunastu agencji zatrudnienia. Podobnie jak w Polsce dzieje się w innych krajach UE. Oznacza to, że polscy przedsiębiorcy muszą konkurować o tych pracowników z zagranicznymi firmami. Proces ten się nasili od maja 2011 roku kiedy rynki pracy otworzą Niemcy i Austriacy. A to może oznaczać wzrost ich płac, a w ślad za tym cen świadczonych przez nich usług.
Najbardziej spośród specjalistów poszukiwani są inżynierowie, informatycy, handlowcy, eksperci od zarządzania zasobami ludzkimi i doradcy techniczni. Z kolei zainteresowaniem firm produkcyjnych cieszą się wózkowi, operatorzy maszyn. A sektor budowlany szuka cieśli i murarzy. Wciąż brakuje wykwalifikowanych spawaczy, szlifierzy, czyli przedstawicieli zawodów, którzy wyjechali w poszukiwaniu pracy do innych krajów UE.
Co wynika z raportów wojewódzkich urzędów pracy za pierwsze półroczne 2010 roku ? Jakie systemy motywacyjne stosują firmy, by pozyskiwać pracowników ? Jakie grupy zawodowe mają nadmierne oczekiwania finansowe ? Czy ożywienie na międzynarodowym rynku pracy będzie wzrastało – jakie są prognozy struktury zatrudnienia?
Paweł Jakubczak, Ewa Wesołowska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 18.11.2010 (224) – str. B6
Nowe przepisy ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu zawierają listę miejsc, w których będzie obowiązywał całkowity zakaz palenia. Wśród nich znalazły się restauracje, uczelnie, przystanki autobusowe, szpitale, szkoły, teatry, kina oraz inne pomieszczenia dostępne do użytku publicznego. Osoby, które ów zakaz złamią, zapłacą mandat wysokości do 500 zł, który wypisze funkcjonariusz Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
Jedynym miejscem, w którym będzie można palić w budynkach użyteczności publicznej, będą palarnie, czyli odrębne, wentylowane pomieszczenia. Takie pokoje będzie można wydzielić między innymi na uczelniach, w domach spokojnej starości bądź hotelach. W szpitalach oraz szkołach palarni jednak tworzyć nie będzie można.
Jak wykazała sonda „DGP”, właściciele restauracji i kawiarni wolą jednak wprowadzić w swoim lokalu całkowity zakaz palenia, niż stworzyć palarnię. Jest to równoznaczne z wypraszaniem palących gości na zewnątrz. Stworzenie palarni nie jest bowiem tanią inwestycją i nie wszyscy właściciele niewielkich lokali mogą sobie na nią pozwolić.
Którzy przedsiębiorcy ochoczo podeszli do zakładania palarni ? Kto zdecyduje, czy w zakładzie pracy będzie wydzielone miejsce, w którym można palić ? Ile zapłaci właściciel lub zarządca budynku jeśli w miejscu, gdzie obowiązuje całkowity zakaz palenia nie pojawią się informacje na ten temat – tabliczki ?
Iwona Alaksandrzak, Łukasz Guza
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 15.11.2010 (221) – str. B2
Przepis, który nie określenia czasu obowiązywania wydanego przez sąd zakazu publikacji, jest niezgodne z konstytucją. Naruszenia nie stanowi natomiast samo ustanowienie sądowego zakazu publikacji jako obowiązującej zasady. Takie orzeczenie wydał wczoraj Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie zadecydowali, że zmiana przepisów powinna nastąpić w ciągu 15 miesięcy.
– Wyrok jest ważny, gdyż podkreśla, że tylko informacja medialna podana we właściwym czasie ma swoją wartość – powiedział po rozprawie dyrektor Mirosław Wróblewski z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
Wyrok TK będzie podstawą do wznowienia postępowań wytoczonych przeciwko środkom masowego przekazu, wobec których sąd orzekł bezterminowy zakaz publikacji. Dotyczy to także wniosków o odszkodowanie, których redaktorzy mogą się teraz domagać z powodu poniesionych strat finansowych i moralnych. Wobec tego orzekanie o wstrzymaniu publikacji stanie się trudniejsze.
Dlaczego zdaniem ekspertów zabezpieczenie powództwa poprzez wstrzymanie publikacji książki lub artykułu ma skutki zbliżone do cenzury ? Jakie stanowisko zajął w tej kwestii Trybunał Konstytucyjny ?
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 10.11.2010 (219) – str.B10
Agnieszka Bobowska
Więcej: Dziennik Gazeta Prawna 10.11.2010 (219) – str. B10